google-site-verification: googleea0a4ea2298ccf6f.html
Turistika se slezskou vévodskou historií

UWAGA! Wkrótce zmienimy domenę frystat-karvina.cz na nową. Otwieramy się na cały Europejski Śląsk. Reszta pozostaje bez zmian.

frystat-karvina-silesia.eu


Rezydencja książęca Kazimierza Piasta X i jego rodziny

REZYDENCJA ZAMKOWA FRYSZTAT

Edukacyjna wycieczka po zabytkach rezydencji Piastów Śląskich


nazwy przystanków są w języku śląskim

...Nie decyduj się tylko na Wiedeń czy Kraków, możesz poznać piękną historię królewską namiestnika śląskiego Kazimierza Piasta X w śląskiej Karwinie...
...Nie decyduj się tylko na Wiedeń czy Kraków, możesz poznać piękną historię królewską namiestnika śląskiego Kazimierza Piasta X w śląskiej Karwinie...

Kazimierz Piast X, urodzony w 1449 roku na zamku w Karwinie-Frysztacie, panował w latach 1460-1477 jako książę frysztacki, w latach 1477-1490 jako książę Górnego Śląska, a w latach 1490-1528 jako namiestnik Śląska. Całe pokolenie jego śląskich poddanych znało tylko jego. Urodzili się, gdy już panował, i zmarli, gdy jeszcze panował. Za śląskich rządów Kazimierza, 5 monarchów następowało po sobie na tronie czeskim, a 4 na tronie polskim. Z panowaniem trwającym 63-68 lat, ten "wieczny książę" należy do najdłużej panujących monarchów na świecie. Gdy objął władzę, przejął politycznie rozdrobnioną i rozbitą, a gospodarczo niestabilną ziemię śląską. Jednak jego surowe rządy doprowadziły do ​​zjednoczenia Śląska, jego dobrobytu, rozwoju, pokoju i spokoju. Zmarł w 1528 roku, pozostawiając po sobie Śląsk politycznie zjednoczony, religijnie bardzo silny, a gospodarczo najbardziej rozwinięty i najbogatszy kraj w Europie Środkowej.

Zamek rezydencyjny, siedziba namiestnika śląskiego Kazimierza Piasta X
Zamek rezydencyjny, siedziba namiestnika śląskiego Kazimierza Piasta X
Największy Ślązak, mieszkaniec Karwiny-Frysztatu, patron stolicy – ​​Wrocławia
Największy Ślązak, mieszkaniec Karwiny-Frysztatu, patron stolicy – ​​Wrocławia
Renesansowy wygląd gotyckiego zamku myśliwskiego we Frysztacie pochodzi z przebudowy przeprowadzonej przez Kazimierza w latach 1511–1514. Białą Wieżę ukończono dopiero w 1530 roku, a więc już po jego śmierci
Renesansowy wygląd gotyckiego zamku myśliwskiego we Frysztacie pochodzi z przebudowy przeprowadzonej przez Kazimierza w latach 1511–1514. Białą Wieżę ukończono dopiero w 1530 roku, a więc już po jego śmierci

start - POD ZŌMKYM

Podzamkiem Zamku Książęcego Śląskiego Frysztat. Od lewej: Stary dziedziniec, probostwo, Biała Wieża, kaplica zamkowa, kaplica południowa, mury z grobowcem i zamkiem
Podzamkiem Zamku Książęcego Śląskiego Frysztat. Od lewej: Stary dziedziniec, probostwo, Biała Wieża, kaplica zamkowa, kaplica południowa, mury z grobowcem i zamkiem

Matka Kazimierza, księżna śląska Anna Piastowa, założyła Podzamcze około 1470 roku i została patronką Frysztatu

Śląska księżna-matka Anna Piastowa, patronka Frysztatu
Śląska księżna-matka Anna Piastowa, patronka Frysztatu

Podróż przez historyczny Frysztat rozpoczyna się na parkingu pod zamkiem. Znajdujemy się na Podzamczu, czyli Dolnym Przedmieściu, założonym około 1470 roku przez śląską księżną Annę Piastowną dla ubogich mieszkańców Frysztatu. W rzeczywistości było to po prostu przeniesienie pierwotnej dzielnicy biedoty Miserov, która znajdowała się na terenie dzisiejszego Uniwersytetu Śląskiego. Księżna Anna była kochającą i ukochaną matką śląskiego namiestnika Kazimierza Piasta X, który urodził się tutaj, w rezydencji frysztackiej w 1449 roku i dorastał tutaj w luksusowych warunkach królewskich, był kształcony i wychowywany przez matkę. Księżna Anna zaszczepiła w nim miłość do zwykłych ludzi, była dla niego w tym wspaniałym przykładem, a Kazimierz wspierał ją w jej działalności charytatywnej, a podczas swojej nieobecności powierzył jej rządy jako księżnej-matce. Z własnych środków księżna finansowała funkcjonowanie kościoła św. Bartłomieja, który wybudowała tutaj, w Podzámčí (został zburzony w 1683 roku). Księżna Anna dawała również biednym mieszkańcom Podzámčí pracę na dworze książęcym. Na przykład kobiety z Podzámčí prały i wybielały bieliznę oraz ubrania dla rodziny książęcej i dworzan zamkowych, a wkrótce potem otrzymywały również pranie od szlachty frysztackiej i zamożniejszych mieszczan. Dbały również o książęcy ogród warzywny i sad, które znajdowały się tutaj, na miejscu dzisiejszego parku zamkowego. Park był przede wszystkim książęcym terenem łowieckim, więc gdy książę śląski i jego szlachta polowali tutaj, biedni mieszkańcy Podzámčí zawsze byli gotowi pomóc. Mężczyźni z Podzámčí pracowali na zamku jako giermkowie i strażnicy. Byli również zatrudniani przez księcia jako najemnicy na wojnach, gdzie oprócz żołdu mogli otrzymać część łupów, lub byli zatrudniani jako robotnicy na placach budowy. Dzieci zamkowe, których było pod dostatkiem w każdym domu, znajdowały zatrudnienie jako pomocnice w kościele lub na pastwiskach. Starsze dziewczęta służyły na zamku jako pokojówki, a po zakończeniu służby mogły znaleźć pracę jako gospodynie u szlachcica lub bogatszego mieszczanina, ponieważ miały doświadczenie na dworze książęcym, co uważano za prestiżowe. Młodzi mężczyźni pracowali jako pomocnicy w książęcych stajniach Lottyhaus, w książęcych lasach lub na książęcych stawach. Biedota Frysztatu zarabiała w ten sposób przynajmniej na podstawowe potrzeby, a biedni Podzamcze dobrze prosperowali. Jednak najubożsi mieszkańcy Podzamcza byli przyjmowani przez księżną Annę w przytułku św. Andrzeja, który również tutaj wybudowała. W przytułku księżna Anna zatrudniała innych ubogich mieszkańców Podzamcza, którzy dbali o jego funkcjonowanie. Ich zadaniem było między innymi dostarczanie resztek z książęcego stołu, aby najubożsi mogli paradoksalnie przynajmniej skosztować wybranych przysmaków, które serwowano na książęcym stole zamku Frysztat (przytułek św. Andrzeja został zburzony w 1683 roku, a na jego miejscu, niedaleko zamku, wybudowano budynek szpitalny dzisiejszej Poczty Czeskiej). Dzięki tym szlachetnym czynom śląska księżna Anna Piastovna została patronką historycznego Frysztatu.


Żołnierze zamku z Podzamcza Frysztatu
Żołnierze zamku z Podzamcza Frysztatu
Drwale z Podzamcza Frysztatu
Drwale z Podzamcza Frysztatu
O zbroję zadbali płatnerze z Podzamcza
O zbroję zadbali płatnerze z Podzamcza
Ogrodnici z Podzamcza Frysztatu
Ogrodnici z Podzamcza Frysztatu
Pralnia z Podzamcza Frysztatu
Pralnia z Podzamcza Frysztatu
Frysztatckie Podzamcze to dziś dzielnica Bělidlo
Frysztatckie Podzamcze to dziś dzielnica Bělidlo

Przespacerujmy się teraz po książęcym Frysztacie śladami śląskich władców z książęcej dynastii Piastów, którzy rezydowali tu na stałe lub tylko podczas polowań w latach 1282–1571. Podczas 300-letniego pobytu we Frysztacie wznieśli oni kilka zabytków, które przetrwały do dziś, a za każdym z nich kryją się piękne historie zza kulis książęcego dworu, owiane tajemnicą przez wiele stuleci. Ja, preceptor dworu zamkowego Frysztatu, dziś już tylko emerytowany rycerz Wacław, będę Państwu towarzyszył w tej podróży. Na każdym przystanku przygotowałem dla Państwa ciekawą opowieść.


Teraz, zgodnie z mapą, przejdziemy obok kościoła zamkowego, przez skraj parku wzdłuż murów do zamku, do punktu nr 1. "MURY" i zatrzymamy się przed Bramą Zamkową na rogu zamku. 


1 - ŚCIŌNY ZŌMKU

1 - Narożnik zamku myśliwskiego Frysztat do 1511 roku stanowił wysoką gotycką wieżę obronną. Choć wieża została obniżona, w jej piwnicy nadal mieści się cela więzienna, na parterze zbrojownia, na pierwszym piętrze Mała Sala, a wokół zamku zachowały się pozostałości fortyfikacji zamkowych
1 - Narożnik zamku myśliwskiego Frysztat do 1511 roku stanowił wysoką gotycką wieżę obronną. Choć wieża została obniżona, w jej piwnicy nadal mieści się cela więzienna, na parterze zbrojownia, na pierwszym piętrze Mała Sala, a wokół zamku zachowały się pozostałości fortyfikacji zamkowych

Pradziadek Kazimierza, książę śląski Piast VII Przemysł, założył około 1370 roku dużą straż zamkową we Frysztacie

Wicekról czeski i książę śląski Przemysł Piast VII
Wicekról czeski i książę śląski Przemysł Piast VII

Jeśli staniesz przed Bramą Zamkową na rogu zamku, w miejscu pokazanym na zdjęciu otwierającym ten przystanek (a następnie również na każdym innym przystanku), to staniesz przed najbardziej widocznym zabytkiem średniowiecznego systemu obronnego Frysztatu. Monumentalny mur pod kościołem został zbudowany dopiero w drugiej połowie XVIII wieku przez hrabiego Taafa ze względu na cofające się zbocze, ale ten nowy mur w pełni zastępuje pierwotne gotycko-renesansowe mury, które tam były. W 1821 roku do muru dobudowano grobowiec rodziny Larisch-Mönnich, w którym do dziś pochowani są pierwsi członkowie tej rodziny. Pierwsze mury Frysztatu otaczały jedynie pałac myśliwski zbudowany około 1282 roku. Książę śląski Mecislaw Piast V. Zbudował wokół zamku fosę, wraz z wałem i murem obronnym. Fosa była początkowo zasilana przez potok Dubina, który opływał zamek do lat 1511-1514, ale następnie został zastąpiony od strony południowej sztucznym Drogą Młyńską, która istnieje do dziś. Przed 1376 rokiem książę śląski Przemysł Piast VII przeprowadził gotycką przebudowę zamku myśliwskiego we Frysztacie, przekształcając go w swoją drugą rezydencję. Nadał on zamkowi we Frysztacie więcej elementów obronnych w postaci wieży ze strzelnicą, narożnych tarasów obronnych, a także naprawił pierwotną fosę, na której brzegu znajdował się wysoki wał, uzupełniony murem. Na zboczu poniżej kościoła zbudował nowy mur obronny ze strzelnicami, którego pozostałości zachowały się do dziś, a który napastnicy musieli atakować i przeskakiwać w razie oblężenia Frysztatu. Jednak za tym murem czekali już na nich frysztaccy żołnierze i najemnicy. Przewracali drabiny, oblewali je gorącą wodą i olejem, a następnie strzelali do nich z łuków. Na przykład Frysztat i inne śląskie miasta doświadczyły podobnego ataku husytów w latach 1427-1428, za panowania syna Przemysława, księcia Bolesława VIII Piasta. Husyci w zasadzie splądrowali śląskie miasta. Niektóre zostały spalone, inne się broniły. Oprócz wojska śląskiego, do walki z husytami przyłączyli się również cywile, mężczyźni i starcy, a także kobiety i dzieci. Husyci zostali zabici, a ich ciała wrzucono do rowów i studni. Książę Przemysł naprawił również mury obronne wokół całego grodu rezydencjonalnego Frysztat. Ostatnie widoczne ślady ich obecności można dostrzec pod ulicami Zamkową i Piwowarską, a także w pobliżu ulicy Świętowaclawskiej. Jednak nawet po tych naprawach Frysztat nie posiadał solidnych murów, więc książę Przemysł wzmocnił tu oddział wojskowy zamku, aby bronił Frysztatu i strzegł jego ulic. Jednak miasto rezydencjonalne było chronione przede wszystkim przez pierścień otaczających je książęcych zamków obronnych we Frydku-Mistku, Śląskiej Ostrawie, Raciborzu, Bytomiu, Bielsku-Bialej i Cieszynie. Fortyfikacje Frysztatu były jednak regularnie odnawiane, najpierw w 1525 roku za panowania namiestnika śląskiego Kazimierza X Piasta, a następnie w 1683 i 1805 roku, za każdym razem, gdy Europa była zagrożona najazdami Imperium Osmańskiego. Zostały one rozebrane w epoce Larischa-Mönnicha i dopiero pod koniec XIX wieku.



Zbrojownia zamku Frysztat z około 1370 roku
Zbrojownia zamku Frysztat z około 1370 roku
Mury obronne Frysztatu pod kościołem z XIV–XVI wieku zachowały się częściowo
Mury obronne Frysztatu pod kościołem z XIV–XVI wieku zachowały się częściowo
Wyjście ewakuacyjne na zboczu poniżej kościoła zamkowego jest częścią gotyckich fortyfikacji z XIV wieku.
Wyjście ewakuacyjne na zboczu poniżej kościoła zamkowego jest częścią gotyckich fortyfikacji z XIV wieku.
Poniżej ulicy Pivovarskiej zachowały się pozostałości fortyfikacji miejskich, na terenie których znajdowała się również Brama Dolna.
Poniżej ulicy Pivovarskiej zachowały się pozostałości fortyfikacji miejskich, na terenie których znajdowała się również Brama Dolna.

Oddział Wojskowy Frysztat

W średniowieczu straż zamkowa Frysztatu nieustannie patrolowała mury Frysztatu, bramy, wieże i na ulicach. Mieli swoje posterunki w zbrojowniach na obu południowych narożnikach zamku, gdzie na zmianę pełnili służbę i jedli, pili, bawili się, odpoczywali i spali w wolnym czasie. Do ich obowiązków należało również dbanie o zbroje i utrzymywanie ich w gotowości. Mieli miecze, kły, włócznie, szable i topory, a także broń palną, taką jak cepy, maczugi, buławy i młoty. Płatnerze przechowywali w zbrojowniach również swoje tarcze, hełmy, napierśniki, kolczugi, kołdry i zbroje płytowe. Do obowiązków płatnerzy Frysztatu należało również pilnowanie więźniów w więzieniu zamkowym. Małe okienko nad ziemią, tuż przed Bramą Zamkową, należy do tej celi więziennej, a nad nim znajdowała się zbrojownia. Oprócz pionków, karczmarze z Frysztatu byli tu więzieni za naruszenie prawa zabraniającego im podawania gościom piwa innego niż z browaru zamkowego we Frysztacie. Z pewnością najsłynniejszym więźniem, którego frysztaccy płatnerze strzegli w celi, był baron Kaspar Wilczek, pradziadek obecnego księcia Liechtensteinu, uwięziony tu przez Jego Ekscelencję, księcia śląskiego Fryderyka Kazimierza, za bezprawne posiadanie praw milowych śląskiego miasta Biełsko-Białej Został uwięziony w marcu 1563 roku, proces trwał 4 miesiące, ale baron przedłużył swój pobyt w więzieniu we Frysztacie do 22 miesięcy, ponieważ nie chciał zwrócić tego, co przywłaszczył. Służba giermków frysztackich nie była łatwa i trwała 24 godziny na dobę, ale ponieważ większość z nich mieszkała we Frysztacie i okolicach, mogli prosić burgrabiego o urlop i spędzić trochę czasu w domu z rodzinami. Jednak gdy trębacze na wieżach zatrąbili na alarm, wszyscy giermkowie natychmiast udali się na swoje stanowiska, aby przygotować się na ewentualny atak wroga. Grymkowie frysztaccy w służbie Jej Wysokości książąt śląskich byli profesjonalistami, opłacanymi za swoją pracę. Najlepiej opłacani byli jeźdźcy, najgorzej piechurzy. Jednak Jego Wysokość książę śląski często wynajmował najemników do wojen i obrony zamku frysztackiego, którymi byli głównie ludzie z uboższych warstw społecznych, którzy oprócz żołdu mogli również otrzymać część łupów wojennych. Najemnicy byli opłacani z podatku płaconego przez zamożniejszych mieszczan, aby wykupić się od udziału w wojnach. Czasami frysztaccy mistrzowie rzemiosła wysyłali w ich imieniu na wojnę swoich czeladników i uczniów. Wszyscy jednak otrzymywali broń z zamkowych zbrojowni.


Według mapy, do przystanku nr 2 "KUCHNIA" można dotrzeć przechodząc przez Bramę Zamkową i zatrzymując się przy pomniku św. Patryka. 


2 - KUCHŃIA ZŌMKU

2 - Kuchnia zamkowa zamku Frysztat z bramą zamkową i posągiem św. Patryka
2 - Kuchnia zamkowa zamku Frysztat z bramą zamkową i posągiem św. Patryka

Babcia Kazimierza, księżniczka śląska Eufemia II Piastowa, nawiązuje w 1431 r. stosunki królewskie we Frysztacie

Eufemia II. Piastowa
Eufemia II. Piastowa

Jeśli staniesz przy posągu św. Patryka twarzą do Bramy Zamkowej, po lewej stronie znajduje się niepozorne skrzydło zamku. Komin podpowie Ci, że to kuchnia zamkowa. Przed 1420 rokiem księżniczka Eufemia II rozpoczęła gruntowną przebudowę zamku myśliwskiego we Frysztacie, gdzie na stałe przeniosła śląski dwór książęcy po swoim wdowieństwie w 1431 roku i zbudowała to skrzydło kuchenne, które stało się podstawą królewskiej etykiety dworskiej na zamku we Frysztacie. Księżniczka śląska Eufemia II Piastowa była drugą żoną księcia śląskiego Bolesława I Piasta i córką księcia Siemowita IV, Piasta z dynastii mazowieckiej, najwyższego rangą polskiego szlachcica i kandydata do tronu polskiego. Była również krewną polskiego króla Władysława Jagiellończyka, na którego rekomendację księżniczka Eufemia II wyszła za mąż za Śląska. Mistrzem kuchni zamkowej we Frysztacie był nadworny kucharz księżniczki i jego pomocnicy. Nadzorował przechowywanie, przygotowywanie i porcjowanie żywności, podczas gdy ostatecznym przygotowaniem, serwowaniem i dostarczaniem potraw z kuchni do sali bankietowej zajmowali się lokaje, kelnerzy i krajalnice. Wszystko, czego potrzebowała rodzina książęca, było tu gotowane, jedynie ciastka kupowano z piekarni frysztackich, ponieważ ich produkcja była dość czasochłonna. Pierwotna czarna kuchnia została zbudowana podczas założenia zamku myśliwskiego około 1376 roku przez śląskiego księcia Przemysła I Piasta i nadal stoi w południowo-wschodniej części zamku. Jednak nowe skrzydło kuchenne zamku frysztackiego całkowicie ją zastąpiło. Było bardzo nowoczesne jak na swoje czasy i tylko najbogatsi mogli sobie pozwolić na jego budowę i eksploatację. Zostało zbudowane w bezpośrednim sąsiedztwie sali bankietowej, więc dostarczanie potraw z kuchni na książęcy stół było bardzo wygodne i szybkie. Podawane jedzenie nie stygło, zanim trafiło na stół dworski. Jedzenie, wino i piwo przechowywano w piwnicach kuchni. Do dziś zachowała się studnia. Dostarczała wodę nie tylko do kuchni, ale i do wszystkich mieszkańców zamku. Jej lokalizacja była bardzo dogodna. Fakt, że znajdowała się w piwnicy Skrzydła Kuchennego, ułatwiał kucharzom dostarczanie wody do kuchni. Sama kuchnia (dziś Galeria Zamkowa – III. Trasa Zwiedzania Zamku), położona na parterze, posiadała również krojownię i pomieszczenie do przygotowywania mięsa, a kucharze po prostu się tu krzątali. Pierwsze piętro kuchni należało do służby zamkowej, która przygotowywała tu jedzenie w końcowej fazie, a dopiero po uroczystym podaniu paziowie przenosili je stąd do sali bankietowej.

KUCHNIA ŚLĄSKA jest popularna w Europie Środkowej. Kto nie zna sałatki ziemniaczanej, pierogi ziemniaczanych i placków ziemniaczanych? Ziemniaki zostały wprowadzone do powszechnego użytku przez irlandzką rodzinę hrabiego Niklasa Taafe von Carlingford, który mieszkał we Frysztacie w XVIII wieku. Dzięki niemu ziemniaki, które wcześniej były domeną arystokracji, stały się popularnym daniem. Do typowych śląskich dań należą strudel makowy, kanapki z twarogiem i klopsiky. Jednak najbardziej charakterystyczną cechą kuchni śląskiej jest mięso, które zawsze towarzyszy owocom. Niezależnie od tego, czy mięso jest gotowane bezpośrednio ze świeżymi lub suszonymi owocami, czy też gotowe mięso podawane jest z kompotem owocowym, to połączenie jest absolutnie obowiązkowe w kuchni śląskiej. Od połowy XV wieku na stole książęcym we Frysztacie serwowano również bigos – gulasz z dwóch mięs, dwóch kapust i kiełbasy, który przybył tu z kuchni królewskiej Jagiellonów, ale na Śląsku gotowano go… jakże inaczej, jak nie ze śliwkami.


W piwnicy kuchennej z 1420 r. nadal znajduje się studnia wykopana prawdopodobnie w okresie budowy zamku, ok. 1282 r.
W piwnicy kuchennej z 1420 r. nadal znajduje się studnia wykopana prawdopodobnie w okresie budowy zamku, ok. 1282 r.
Gotycki wygląd zamku Frysztat po 1420 r.
Gotycki wygląd zamku Frysztat po 1420 r.
Sala bankietowa oryginalnej wieży Donjon pochodzi z czasów budowy zamku, około 1282 r.
Sala bankietowa oryginalnej wieży Donjon pochodzi z czasów budowy zamku, około 1282 r.

Służba zamkowa Frysztatu i uczta książąt 

Na książęcym stole we Frysztacie serwowano głównie mięso, które uzupełniano owocami i spożywano z białym lub ciemnym chlebem. Dzienne spożycie mięsa wynosiło tu pół kilograma na osobę, głównie wołowiny i wieprzowiny, rzadziej baraniny. Znacznie częściej podawano jednak drób, zwłaszcza kury, koguty i kapłony, kury, kaczki i gęsi. Na uroczystości przygotowywano również dziczyznę, od połowy XVI wieku z książęcych terenów łowieckich w Lesie Louckim w Karwinie. W dni postne, których było około 192 w roku, przeważały ryby lub na przykład rośliny strączkowe. W miskach podawano również różne zupy, sosy i kompoty owocowe, a jeśli były dostępne, stół biesiadny dekorowano również egzotycznymi owocami, takimi jak pomarańcze, figi, granaty czy owoce cytrusowe. Jako sztućce używano łyżki i szpikulca, ale jedzono głównie rękami. Na każdym książęcym bankiecie we Frysztacie wino lub piwo z browaru frysztackiego lało się strumieniami, a jeśli bankiet był wystawny i uroczysty, obsługę uzupełniali paziowie, którzy pomagali w dowożeniu i serwowaniu jedzenia. Śląscy monarchowie nie mogli czekać na jedzenie i napoje. Życzenia wszystkich biesiadników musiały być spełniane natychmiast, być może nawet zanim zostały wyrażone, dlatego lokalna obsługa była stale w pogotowiu. Serwowanego jedzenia zawsze było więcej niż wystarczająco, ponieważ brak któregokolwiek dania był wielką hańbą dla śląskiego dworu książęcego, a budowane we Frysztacie królewskie relacje mogły ucierpieć. Jej Wysokość, śląska księżniczka Anna, wprowadziła tu również zasadę, że nadmiar niezjedzonego jedzenia był rozdawany jako jałmużna ubogim z Podzamcza. Podczas uroczystego bankietu zawsze grała tu muzyka, a żonglerzy prezentowali się przy niej. Klikając na link na YouTube, można również zatańczyć gotycki taniec z XV wieku.


Według mapy, do przystanku nr 3 "BIAŁA WIEŻA" można dotrzeć przechodząc obok Kaplicy Zamkowej i zatrzymując się pod Białą Wieżą.


3 - BIOLO WIEŹA I KOŚCILŌL ZŌMKOWO

3 - Dziedziniec kościelny. Od lewej: Biała wieża, plebania i wozownia zamkowa
3 - Dziedziniec kościelny. Od lewej: Biała wieża, plebania i wozownia zamkowa

Kazimierz Piast X, książę śląski i namiestnik, buduje Białą Wieżę zamku w 1515 roku

Namiestnik śląski i książę Kazimierz Piast X
Namiestnik śląski i książę Kazimierz Piast X

Teraz stań pod Białą Wieżą.Dziedziniec parafialny pod wieżą uzyskał obecny kształt w XVIII wieku dzięki hrabiowskiej rodzinie Taafe. Kościół zamkowy Podwyższenia Krzyża Świętego jest jednak o 500 lat starszy i do 1945 roku stanowił część zamku i był własnością śląskiej arystokracji. Został zbudowany przez księcia śląskiego Mieczysława Piasta V około 1282 roku, początkowo jako prosta kaplica zamkowa Matki Boskiej, która była częścią zamku myśliwskiego Frysztat. A ponieważ Piastowie zwyczajowo służyli również mieszczanom, wkrótce po jej wybudowaniu musiała zostać wyposażona w drewnianą podłogę, aby pomieścić więcej osób. Kaplica zamkowa została rozbudowana dopiero około 1370 roku przez księcia śląskiego Przemysława Piasta VII. Książę dobudował do Kaplicy Zamkowej Kaplicę Południową, pod którą zbudował również podziemną kryptę do pochówku duchowieństwa frysztackiego, a być może chowano tu również książąt śląskich rezydujących we Frysztacie. Teren wokół kaplicy wyznaczono jako miejsce pochówku ważnych mieszkańców Frysztatu, zwłaszcza śląskiej szlachty. Książę zbudował tu również wysoką drewnianą wieżę z dzwonnicą, której kamienne fundamenty zachowały się u południowego podnóża budynku parafialnego. Krypta jest dziś pusta, ale obok niej, w grobowcu rodzinnym z 1821 roku, pochowani są Larischowie-Mönnichowie. W 1420 roku księżna Eufemia II Piastowa ponownie rozbudowała Kaplicę Zamkową i dodała Kaplicę Północną. Kościół zamkowy otrzymał w ten sposób plan krzyża łacińskiego i miał wspaniały wygląd katedry. Obecny wygląd kościoła zamkowego jest jednak dziełem śląskiego namiestnika Kazimierza Piasta X. W latach 1511-1514 przeprowadził on gruntowną renesansową przebudowę zamku mieszkalnego, a w 1515 roku rozpoczął budowę Białej Wieży, która zastąpiła istniejącą drewnianą gotycką dzwonnicę. Pierwotna gotycka drewniana wieża została przypadkowo zastąpiona Białą Wieżą. Śląski namiestnik Kazimierz był bardzo zaprzyjaźniony z polskim królem Zygmuntem I Jagiellończykiem, dla którego Kazimierz był starszym bratem chrzestnym. Często odwiedzali się zarówno w Krakowie, jak i we Frysztacie, gdzie wspólnie łowili ryby w stawach Loucké, polowali na zwierzynę na łowiskach pod zamkiem, ale co najważniejsze – hałaśliwie się bawili i pili. Pewnego razu, będąc pijanym, król Zygmunt zniszczył wyposażenie Sali Uczt zamku Frysztackiego, ale po wytrzeźwieniu w pełni zrekompensował Kazimierzowi wyrządzone szkody. Innym razem, podczas wizyty państwowej na obcym dworze, król zjadł rzadkie mięso żubra, potajemnie ukrył trochę mięsa i wysłał je do Frysztatu przez swoich sług, aby Kazimierz również mógł spróbować mięsa żubra. Ot, dla zabawy. Jednak w nocy z 16 na 17 kwietnia 1511 roku obaj monarchowie byli tak szaleni tutaj na zamku, że wczesnym rankiem, około 3 nad ranem, podpalili Salę Bankietową, będąc pijani. Pożar szybko rozprzestrzenił się na cały zamek i ostatecznie całe miasto stanęło w płomieniach. W tym samym roku Kazimierz rozpoczął kompleksową renesansową przebudowę gotyckiego zamku i zbudował nowy, Białą Wieżę. Początkowo wieża miała tylko około połowę wysokości, ale po śmierci Kazimierza w 1528 roku wieża została podwyższona do obecnej wysokości. We wnętrzu wieży można zobaczyć, skąd była budowana. Legenda głosi, że podczas budowy wieży robotnik spadł z jej nadbudówki, ale natychmiast wstał i utykając wrócił do swojego miejsca pracy. W tym momencie jego utykanie ustało. Miejsce po wschodniej stronie wieży, z którego spadł, zostało wcześniej oznaczone jego kolanem w kształcie małej półkuli. Koniecznie odwiedź kościół zamkowy i wieżę, otaczają je również legendy o Cudownym Dzwonie z czasów synowej Kazimierza, śląskiej księżnej Anny Piastowskiej Hohenzollern, która panowała w latach 1528-1539, oraz o Cudownym Obrazie Matki Boskiej Frysztackiej z XVII wieku, który znajduje się w Południowej Kaplicy. Przede wszystkim odwiedź Północną Kaplicę zamku, gdzie zobaczysz renesansowe epitafium frysztackiego rycerza Wacława ze Słupska i Frysztatu z 1577 roku, które będzie Ci towarzyszyć przez Frysztat. W kaplicy północnej zachowały się również oryginalne elementy gotyckie, portal wejściowy do dolnych komnat Białej Wieży, a także gotyckie freski z czasów panowania śląskiej księżnej Anny Piastowskiej z Bielska, matki śląskiego namiestnika Kazimierza. W XIX wieku Larischowie-Mönnichowie odnowili wnętrza kościoła zamkowego w stylu barokowym, co doprowadziło do zaniku pięknej gotyckiej architektury, którą Piastowie rozwijali tu przez 300 lat. Podobny przykład tego oryginalnego śląskiego gotyku można zobaczyć, odwiedzając kaplicę zamkową w Raciborzu, która jest bliźniaczą kaplicą zamkową we Frysztacie. Budynek plebanii przed kościołem stoi na oryginalnych gotycko-renesansowych fundamentach z czasów śląskiego namiestnika Kazimierza, ale został przebudowany do obecnej formy w XVIII wieku przez hrabiego Taafa. Sąsiedni renesansowy dziedziniec parafialny z pierwotnie parafialnymi budynkami mieszkalnymi pochodzi z XVI wieku, z czasów renesansowej przebudowy zamku przez Kazimierza Wielkiego. Po tej przebudowie Biała Wieża stała się główną dominantą zamku i całej rezydencji frysztackiej. Niewiele osób jednak wie, że Biała Wieża przedstawia również miejscową Białą Damę z Frysztatu.


Kaplica północna z 1420 r. Od lewej: epitafium Wacława Słupskiego (1577), freski gotyckie (1450), portal gotycki do komnat wieżowych (1515) oraz herby Wacława Słupskiego
Kaplica północna z 1420 r. Od lewej: epitafium Wacława Słupskiego (1577), freski gotyckie (1450), portal gotycki do komnat wieżowych (1515) oraz herby Wacława Słupskiego
Kaplica południowa z kryptą grobową z około 1370 roku. Spośród władców Śląska pochowano tu prawdopodobnie: 1447 księżniczkę Eufemię II., 1452 księcia Bolesława II., 1490 księżniczkę Annę, 1528 wicekróla śląskiego Kazimierza II., 1569 księżniczkę Katarzynę i 1571 księżniczkę Katarzynę.
Kaplica południowa z kryptą grobową z około 1370 roku. Spośród władców Śląska pochowano tu prawdopodobnie: 1447 księżniczkę Eufemię II., 1452 księcia Bolesława II., 1490 księżniczkę Annę, 1528 wicekróla śląskiego Kazimierza II., 1569 księżniczkę Katarzynę i 1571 księżniczkę Katarzynę.
Do dziś zachował się renesansowy dziedziniec z XVI wieku
Do dziś zachował się renesansowy dziedziniec z XVI wieku
Wozownia zamkowa, niczym garaż z XVIII wieku, dziś stoi pusta, ale zachowana
Wozownia zamkowa, niczym garaż z XVIII wieku, dziś stoi pusta, ale zachowana

Gotycki wygląd kościoła zamku myśliwskiego Frysztat
Gotycki wygląd kościoła zamku myśliwskiego Frysztat
Biała wieża z małą wieżyczką z lat 1515-1530
Biała wieża z małą wieżyczką z lat 1515-1530
1569 – Komnata Białej Wieży z umierającą księżniczką Katarzyną
1569 – Komnata Białej Wieży z umierającą księżniczką Katarzyną
Kaplica zamkowa
Kaplica zamkowa

3 września 1569 roku, między godziną 21:00 a 22:00, na zamku we Frysztacie zmarła młoda, piękna śląska księżna Katarzyna Piastowa, ukochana i kochająca żona i matka. Była ostatnią śląską królową we Frysztacie, a dziś znamy ją jako Białą Damę z Frysztatu, patronkę wszystkich zakochanych we Frysztacie. Ostatnie dni jej krótkiego życia związane są z Białą Wieżą. Przyjdź i złóż kwiat pod wieżą ku pamięci tej śląskiej królowej, która jest tu pochowana.

Księżna śląska Katarzyna Piastowa z Legnicy
Księżna śląska Katarzyna Piastowa z Legnicy

Biała Dama Frysztacka 

Jej Miłość Śląska Księżna Katarzyna Piastowa, z dynastii Legnickich, została dotknięta Białą Śmiercią i jej mąż, Jego Miłość Książę Śląski Fryderyk Kazimierz Piast XIII, musiał poddać ją kwarantannie w dolnych komnatach Białej Wieży. Pomimo wszelkiej opieki uzdrowicieli, księżna zmarła tutaj w 1569 roku, a Jego Miłość Książę Fryderyk Kazimierz pochował ją tutaj, w Kościele Zamkowym. Przez cały czas, gdy księżna przebywała w Białej Wieży, dzwony w wieży nie mogły dzwonić, a książę odwiedzał ją w komnatach wieży każdego dnia z małą księżniczką Katarzyną, mimo że ryzykowali zarażeniem się jej chorobą. Tak bardzo kochała się rodzina książęca. Księżna Katarzyna była kochaną i bardzo kochającą kobietą przez wszystkich. Została patronką wszystkich zakochanych par we Frysztacie. Odkąd Jej Miłość Księżna Katarzyna zmarła tutaj, zaczęliśmy uważać wieżę za Białą Damę zamku Frysztat, ponieważ wieża przypominała nam postać śmiertelnie chorej księżnej, ubranej w białą suknię z czarnymi guzikami, którą nosiła, z wysokim ciemnym czepcem na głowie i pięknymi, dużymi czarnymi oczami, czule obejmującą córkę, księżniczkę Katarzynę. Spójrz na wieżę od dołu i przyznaj sam, że z odrobiną wyobraźni Biała Wieża z niższą wieżyczką naprawdę może tak wyglądać... Dzwony zadzwoniły po raz pierwszy po kilku tygodniach ciszy w dniu, w którym Jej Miłość Księżna Katarzyna zmarła tutaj. Było to 3 września 1569 roku między godziną 21:00 a 22:00. Ludzie zebrali się przy wieży, aby oddać hołd Jej Miłość Księżnej Katarzynie i wyrazić swój smutek z powodu jej śmierci. Cały Śląsk również pogrążył się w żałobie, ponieważ odeszła Jej Miłość, śląska monarchini. Składając bukiet pod wieżą, uczcisz pamięć księżnej Katarzyny, Białej Damy z Frysztatu, jako patronki wszystkich zakochanych. Dziękujemy bardzo.


Według mapy, do przystanku nr 4 "BROWAR" można dotrzeć idąc ulicą Pivovarska ulica i zatrzymując się na dziedzińcu Browaru.


4 - BROWARŃIE ZŌMKOWO

4 - Dziedziniec Browaru Zamkowego. Od lewej: Biała Wieża, Uliczka Browarna, gospoda browarniana „U Barona” i neogotycki dziedziniec browaru z karczmą „Na Bečkách” w rogu
4 - Dziedziniec Browaru Zamkowego. Od lewej: Biała Wieża, Uliczka Browarna, gospoda browarniana „U Barona” i neogotycki dziedziniec browaru z karczmą „Na Bečkách” w rogu

Ojciec Kazimierza, książę śląski Piast IX Bolesław, założył w 1447 roku browar książęcy we Frysztacie

Książę śląski Bolesław Piast IX
Książę śląski Bolesław Piast IX

Znajdujesz się na neogotyckim dziedzińcu browaru zamkowego Frysztat. Został on założony w 1447 roku przez księcia śląskiego Bolesława II Piasta. W tym samym roku wyniósł on również rezydencję Frysztat, gdzie na stałe rezydował w zamku myśliwskim, ponad inne śląskie miasta i kontynuował bliskie więzi rodzinne swojej matki, księżnej Eufemii II, z królewską dynastią Jagiellonów. Browar zamkowy był w rzeczywistości browarem spółdzielczym, w którym udziały miała liczna arystokracja frysztacka. Książę Bolesław II umieścił siedzibę browaru w budynku dzisiejszej rozbudowanej części ratusza, którą zobaczymy później, a do tego miejsca, w Alei Browarnej, przeniósł ją na początku XVI wieku syn Bolesława, namiestnik śląski Kazimierz II. Najstarszym zachowanym budynkiem Browaru Książęcego, znajdującym się na ulicy Pivovarská, jest renesansowa słodownia z początku XVI wieku, w której dziś mieści się legendarna, średniowieczna karczma Na Bečkách, gdzie można posilić się pyszną frystacką moką.


Korytarze i piwnice średniowiecznego browaru
Korytarze i piwnice średniowiecznego browaru
Renesansowa słodownia z XVI wieku, obecnie średniowieczny zajazd "Na Bečkách".
Renesansowa słodownia z XVI wieku, obecnie średniowieczny zajazd "Na Bečkách".
Naprzeciwko browaru znajdują się stajnie, które przetrwały do ​​dziś
Naprzeciwko browaru znajdują się stajnie, które przetrwały do ​​dziś
Stajnia pałacu Czarnej Księżniczki Sidonii we Frysztacie służyła również jako miejsce trzymania koni browarniczych.
Stajnia pałacu Czarnej Księżniczki Sidonii we Frysztacie służyła również jako miejsce trzymania koni browarniczych.

Działalność browaru Frysztat

Miejscowe piwo zamkowe było pite w dużych ilościach przez mieszczan Frysztatu, ale trafiało również na stół książęcy i delektowało się nim słynne królewskie orszaki, które nocowały we Frysztacie w drodze z Wiednia, Pragi, Krakowa i Saksonii. Browar był jednym z głównych źródeł dochodów skarbu książęcego, między innymi dlatego, że Jego Miłość, książę Fryderyk Kazimierz Piastowski, wydał w latach 60. XVI wieku ustawę zakazującą kupowania piwa z browaru innego niż książęcy. Zakaz ten był wymierzany pod groźbą kary więzienia. Naprzeciwko browaru nadal znajduje się stajnia browarnicza, z której w drugiej połowie XVI wieku korzystała księżna Saksonii-Lauenburg podczas swoich pobytów w prywatnym pałacu we Frysztacie. Oprócz renesansowych pomieszczeń karczmy, browar posiada również średniowieczne podziemia. Pod Frysztatem znajduje się sieć niezbadanych podziemnych korytarzy, często stanowiących połączenie piwnic mieszczańskich kamienic, którymi płynął surowiec do produkcji piwa. Pod ratuszem znajdowała się studnia, tu, przy ulicy Pivovarskiej, stała słodownia, ale samo warzenie piwa odbywało się w piwnicach licencjonowanych browarów, których w XV wieku było we Frysztacie 80, a w XVI – 90. Ten cykl produkcyjny został przerwany dopiero przez wojnę 30-letnią po 1642 roku. Większość licencjonowanych browarów została zniszczona podczas tej wojny, więc tylko 4 przetrwały do dziś: dwa domy z karczmami znajdują się na dziedzińcu zamkowym przy fontannie, jeden naprzeciwko wejścia do ratusza, a jeden w Przedzamczu, gdzie od 1564 roku działa karczma rycerska. Pierwotny dom browaru to plebania, która przetrwała do dziś, wspomniany pałac księżnej Saksonii-Lauenburgu oraz północna część Lottyhausu, która do 1823 roku była dwoma oddzielnymi domami mieszczańskimi, połączonymi z Lottyhausiem dopiero w tym roku. Pozostałe domy mieszczańskie stoją dziś na średniowiecznych fundamentach pierwotnych domów browarniczych i również zachowały się w nich piwnice, które tworzyły korytarze browaru.


Według mapy, do przystanku nr 5 "DZIEDZINIEC" można dojść pieszo do końca ulicy Pivovarská, skręcić w prawo i zatrzymać się przy narożnym domu z tabliczką KNIHOVNA.


5 - DWOŔ ZŌMKOWO

5 - Dziedziniec zamkowy. Od lewej: Wieża Piastowska, Ratusz, Fontanna Wiedeńska, róg Złotej Uliczki z Pałacem Mieszczańskim
5 - Dziedziniec zamkowy. Od lewej: Wieża Piastowska, Ratusz, Fontanna Wiedeńska, róg Złotej Uliczki z Pałacem Mieszczańskim

Dziedziniec zamku w Frysztacie Kazimierza był miejscem orszaków królewskich na przełomie XV i XVI wieku

Słynne orszaki królewskie z dynastii Jagiellonów nocowały we Frysztacie, jak na przykład orszak Władysława II Jagiellończyka z 1471 r.
Słynne orszaki królewskie z dynastii Jagiellonów nocowały we Frysztacie, jak na przykład orszak Władysława II Jagiellończyka z 1471 r.

Zatrzymaj się przy Pałacu Czarnej Księżniczki Sydonii z napisem BIBLIOTEKA (KNIHOVNA) i rozejrzyj się po dziedzińcu. Dziedziniec Zamkowy w Karwinie-Frysztacie to jedno z najpiękniejszych miejsc historycznych na Śląsku. Dominują w nim dwie piastowskie wieże: starsza Biała Wieża z dzwonnicą i młodsza wieża ratuszowa. Obecny renesansowy wygląd Dziedzińca Zamkowego powstał w latach 1511-1514 i był wówczas rewolucyjną innowacją. Nigdy wcześniej zamek książęcy na Śląsku nie był połączony z miastem bez murów w taki sposób. Nowy dziedziniec był piękny i niezwykle spektakularny i szybko zyskał renomę miejsca, które trzeba zobaczyć. Do dziś nie znajdziesz niczego podobnego nigdzie indziej na Śląsku. Na nowym Dziedzińcu Zamkowym gromadziły się spektakularne procesje książęce i królewskie, odbywało się tu wiele słynnych turniejów rycerskich. Namiestnik śląski Kazimierz Piast X, który zbudował ten Dziedziniec Zamkowy, natychmiast wykorzystał go do swojej ostentacyjnej reprezentacji. Zwoływał tu ważne spotkania, a także organizował duże bankiety. Jednakże centralny Frysztat, w którym się znajdujemy, był już od końca XIII wieku ustanowiony jako rynek miejski, na którym odbywały się targi i był jedyną dzielnicą Frysztatu otoczoną murami. Przed 1511 rokiem pierwotny gotycki rynek był oddzielony od zamku rzędem domów mieszczańskich i murów zamkowych z fosą, podobną do tej, którą nadal możemy zobaczyć w śląskim mieście Hlučín. Przez środek rynku płynął strumień Dubina, który zasilał również fosę zamkową. W 1454 roku królewski orszak weselny królowej Elżbiety Austriaczki przybył na pierwotny gotycki dziedziniec zamku frysztackiego, oddzielony od rynku, i spędził noc we Frysztacie, aby następnego dnia jej orszak mógł kontynuować podróż do Krakowa, gdzie poślubiła króla Kazimierza IV Jagiellończyka. Ich syn, młody książę Władysław II. Jagiellończyk przejechał przez Frysztat w 1471 roku w swoim wspaniałym i słynnym orszaku koronacyjnym. Orszakowi przewodził młody namiestnik śląski, ówczesny książę Kazimierz X Piast z Frysztatu, który przez kilka dni gościł króla Władysława na swoim zamku w Frysztacie. Kazimierz umilał życie Władysławowi turniejami rycerskimi, polowaniami i uroczystymi ucztami. Jarmarki wielkanocne odbywają się we Frysztacie od 1473 roku. Podczas tych jarmarków, które również założył namiestnik śląski Kazimierz, na placu Frysztackim panował wielki ruch. Sprzedawcy i kupcy głośno przekrzykiwali się, przechadzając się po rynku, drobiu i drobnego inwentarza, a kuglarze i muzycy zapewniali kulturalną atrakcję. Nie brakowało tu również łap, dlatego też straż zamkowa, pełniąca również funkcję średniowiecznej policji miejskiej we Frysztacie, stale patrolowała plac. Gotycki Rynek Frysztacki przeszedł gruntowną renesansową przebudowę w latach 1511-1514, kiedy to śląski namiestnik Kazimierz przeprowadził renesansową przebudowę swojego gotyckiego zamku mieszkalnego. Kazimierz zburzył północne fortyfikacje zamku z fosami i odkupił od mieszczan domy, które stały między zamkiem a rynkiem. Zamek otworzył się w ten sposób na rynek, tworząc rozległy Dziedziniec Zamkowy, który można oglądać do dziś po 500 latach. W domach i pałacach na Nowym Dziedzińcu Zamkowym mieszkali najbogatsi mieszczanie i śląska szlachta, a także dworzanie zamkowi i urzędnicy dworscy, którzy stale służyli książętom na zamku. Nowy Dziedziniec Zamkowy natychmiast stał się centrum wydarzeń. Odbywały się tu festyny, targi, turnieje rycerskie i zatrzymywały się inne królewskie orszaki. Największy z tych królewskich orszaków przybył na Dziedziniec Zamkowy w 1543 roku. Polski król Zygmunt II. Jagiellończyk przywiózł do Frysztatu swoją nową żonę Elżbietę Habsburżankę, która przyjechała z Wiednia do Krakowa w dużej, złoconej karecie, w towarzystwie dam dworu i biało odzianej kawalerii konnej, składającej się z arystokratów i duchowieństwa, a także armii żołnierzy i giermków, licznej służby i kuchni polowej. Z Wiednia królowa przejechała przez Ołomuniec, gdzie spędziła noc, a gdzie dołączył do niej kolejny orszak zmierzający do Krakowa. Ostatecznie było ich 1500. Kiedy główna część orszaku dotarła na dziedziniec zamku we Frysztacie, wszystko było już gotowe na pobyt królowej i jej świty. Wszystkie górne pomieszczenia zamku zamieniono na jadalnie, a ci, którzy nie mogli się tam dostać, zajęli domy okolicznych mieszczan. Wyobraźcie sobie wielki zgiełk na zamkowych korytarzach, gdzie orszak paziów niósł góry jedzenia i napojów do wszystkich komnat, i jak ogromną pracę wykonywali kucharze i zamkowy hofmeister, który nad wszystkim czuwał. Podczas uczty na zamku Frysztat grali muzycy, a królową zabawiali żonglerzy. Frysztacki kramarz umieścił najcenniejsze konie królewskiej procesji w książęcych stajniach w Lottyhaus, które można zobaczyć na południowo-wschodnim froncie dziedzińca, tuż naprzeciwko zamku. Pozostałe konie musiały zostać pozostawione przez kramarza na łące pod zamkiem. Było też wiele namiotów, w których nocowali królewscy żołnierze i służba. Jednak do Frysztatu przybywało również mnóstwo ciekawskich, którzy chcieli zobaczyć królową, jej ogromną złoconą karetę i wspaniały pochód. Przybywało tu również wielu kupców, aby sprzedać swoje towary, a także żonglerów, którzy również chcieli zabawiać królową i jej świtę. Ludzie bawili się wszędzie, tańcząc i śpiewając. Gdy królowa wychodziła, przed zamkiem wsiadła do swojej złoconej karety i cały orszak wyruszył w ostatnią trasę do Krakowa. Na Zamku Królewskim w Oświęcimiu wysłannik króla Polski wraz ze świtą oczekiwał na królową, która następnie towarzyszyła jej na Zamku Królewskim na Wawelu.

Na Dziedzińcu Zamkowym nie zapomnijcie zrobić sobie zdjęcia z piękną Fontanną Wiedeńską z 1900 roku, która stoi na miejscu pierwotnej, średniowiecznej z 1543 roku, a także odwiedzić Galerię Miejską, mieszczącą się w jednej z kamienic mieszczańskich na północnej stronie dziedzińca. W pobliżu fontanny znajdowały się mostki mięsne z czasów średniowiecznych targowisk, których pozostałości zachowały się do dziś pod płytami chodnikowymi.


Pałac Czarnej Księżniczki Frysztackiej
Pałac Czarnej Księżniczki Frysztackiej
Dziedziniec Frysztatu z targowiskami w XVI wieku
Dziedziniec Frysztatu z targowiskami w XVI wieku
Procesje śląskie na dziedzińcu zamkowym w XVI wieku
Procesje śląskie na dziedzińcu zamkowym w XVI wieku
Dziedziniec zamkowy, Frysztat z XVI w
Dziedziniec zamkowy, Frysztat z XVI w
Galeria Miejska na Dziedzińcu Zamkowym (środek)
Galeria Miejska na Dziedzińcu Zamkowym (środek)

Procesje królewskie we Frysztacie w latach 1454–1553:

Królowa Elżbieta Habsburg, 1454
Królowa Elżbieta Habsburg, 1454
Król Władysław II Jagiellończyk, 1471
Król Władysław II Jagiellończyk, 1471
Królowa Bona Sforza, 1518
Królowa Bona Sforza, 1518
Królowa Elżbieta Habsburg, 1543
Królowa Elżbieta Habsburg, 1543
Królowa Katarzyna Habsburg, 1553
Królowa Katarzyna Habsburg, 1553
Obóz królewski na łące pod zamkiem Frysztat
Obóz królewski na łące pod zamkiem Frysztat

Od 1514 roku plac jest częścią Dziedzińca Zamkowego
Od 1514 roku plac jest częścią Dziedzińca Zamkowego
Dominantą dziedzińca są dwie wieże piastowskie
Dominantą dziedzińca są dwie wieże piastowskie
Ślub śląskich monarchów przed zamkiem
Ślub śląskich monarchów przed zamkiem
Pozłacany powóz królowej Elżbiety
Pozłacany powóz królowej Elżbiety
Śląska księżna Sidonia Piastowa z Saksonii-Lauenburgu
Śląska księżna Sidonia Piastowa z Saksonii-Lauenburgu

Czarna Księżna Frysztacka

Jednym z dawnych wspaniałych pałaców na Dziedzińcu Zamkowym jest gotycko-renesansowy pałac z przyległym budynkiem stajni, w którym obecnie mieści się sala wystawowa i biblioteka, obok której Państwo stoją. W 1568 roku pałac został podarowany saskiej księżnej Sydonii z Saksonii-Lauenburgu, po jej ślubie z księciem Wacławem Adamem Piastem XII na Śląsku. Księżna przybyła do Frysztatu z 300-osobowym orszakiem, gdzie została powitana przed zamkiem przez księcia śląskiego Fryderyka Kazimierza Piasta XIII. Siedział on na koniu w górnośląskich barwach błękitu i złota, a na głowie miał duży żółty grzebień. Przed zamkiem on i śląska księżna Katarzyna wręczyli jej duży francuski złoty łańcuch. Księżna Sydonia lubiła przebywać w swoim nowym Pałacu Frysztackim, zwłaszcza po owdowieństwie w 1579 roku. Przechadzała się po dziedzińcu Frysztackim ubrana wyłącznie na czarno, co przyniosło jej przydomek Czarnej Księżniczki. Księżna kochała dzieci, sama urodziła ich pięcioro, ale dwoje z nich zmarło wkrótce po urodzeniu. Z współczucia dla chorych dzieci została ich patronką, ponieważ w tym czasie na Śląsku szerzyła się epidemia dżumy. Księżna Sydonia odwiedzała szpitale w całym Księstwie Śląskim, gdzie pocieszała chore i cierpiące dzieci. Zawsze przynosiła im coś dobrego i starała się pomóc im swoją wiedzą z zakresu medycyny naturalnej. Chociaż księżna później wyszła za mąż za Węgrów, czyniła to aż do swojej śmierci w 1594 roku. W XIX wieku Pałac Frysztacki Księżnej Sydonii służył jako siedziba majordomu zamku Larisch-Mönnich, a jego stajnie mieściły najcenniejsze konie rasy Larisch-Mönnich. Obecnie pałac można zwiedzać i oglądać wystawy w jego pięknych gotycko-renesansowych salach.


Według mapy, do przystanku nr 6 "RATUSZ" można dotrzeć przechodząc na drugą stronę dziedzińca i zatrzymując się na rogu Ratusza przy wieży.


6 - RATUŚ I WIEŹA PIASTOWO

6 - Od lewej: Wieża Piastowska, Ratusz, Złota Uliczka i róg Pałacu Mieszczańskiego
6 - Od lewej: Wieża Piastowska, Ratusz, Złota Uliczka i róg Pałacu Mieszczańskiego

W 1504 roku namiestnik śląski Piast X Kazimierz, przekształcił karczmę we Frysztacie w ratusz, a w 1563 roku jego prawnuk, książę Piast XIII Fryderyk Kazimierz, wybudował tutaj wieżę

Burmistrz z radnymi miasta rezydencyjnego Frysztat w XVI wieku
Burmistrz z radnymi miasta rezydencyjnego Frysztat w XVI wieku

Stań na rogu ratusza przy wieży. Miejscem najstarszej osady grodu frysztackiego jest lokalna Złota Uliczka, z pocztową nazwą Fryštátská, ale przez wiele stuleci poprawnie nazywana Radniční. Gdzieś we Frysztacie, nie wiadomo gdzie, od XIV wieku stał drewniany dom, w którym radni i burmistrz spotykali się, aby rozstrzygać sprawy miejskie i sprawować władzę sądowniczą. Czuwali również nad porządkiem na ulicach, bezpieczeństwem mieszkańców, regulowali ruch konnych powozów w mieście i, między innymi, organizowali doroczne i miejskie targi. Jednak w 1505 roku rada miejska Frysztatu ostatecznie przeniosła się do nowego budynku ratusza, który masz przed sobą. Pierwotnie ten budynek ratusza był karczmą z XIV-XV wieku. W 1504 roku namiestnik śląski Kazimierz Piast X kupił tę karczmę od karczmarza Jožka Šlosara i sprzedał ją radnym miejskim za połowę ceny, aby zbudować ratusz. Ten szlachetny akt Kazimierza jest odnotowany w akcie kupna, który do dziś znajduje się w Muzeum Archiwum Ziemskiego w Karwinie. Po przebudowie w 1505 roku budynek został uroczyście otwarty jako ratusz i do dziś służy jako siedziba karwińskiego burmistrza. W XVI wieku rada miejska Frysztatu składała się z jednego burmistrza i trzech radnych, którzy byli corocznie wybierani przez księcia. Jednym z burkmistrzów był śląski szlachcic Wolf Izajáš ze Stříteža, który mieszkał z rodziną w swoim domu we Frysztacie. Urodził się około 1510 roku na zamku Střítež, należącym do jego rodziców, panów na Střítežu. W latach 1520–1529 zmarł jego ojciec, a młody Wolf odziedziczył wieś Střítež wraz z całym majątkiem po owdowiałej matce Barbarze Střítežskiej, która ponownie wyszła za mąż za szlachcica Jerzego ze Starego Miasta koło Frysztatu. Podobnie jak jego dziadek i ojciec, Wolf również służył na dworze książęcym. W 1545 roku, za wierną służbę, otrzymał dar od księcia Wacława Adama Piasta XII. Dom z ogrodem, który stał na przedmieściu Solca przed Frysztatem, gdzie Wolf Střítežský mieszkał aż do swojej śmierci w 1565 roku. Gdzieś między 1545 a 1565 rokiem Wolf został wybrany burmistrzem śląskiego miasta rezydencjonalnego Frysztat przez księcia Wacława Adama Piasta XII., lub księcia Fryderyka Kazimierza Piasta XIII. Za kadencji Wolfa Frysztat był bardzo zamożnym śląskim miastem rezydencjonalnym. Jego produkty eksportowano do całej Europy. Po śmierci Wolfa pozostałe posiadłości frysztackie, w tym posiadłości na Starym Mieście z 11 stawami, które Wolf odziedziczył po swoim ojczymie Jiřím, zostały następnie zakupione od wdowy po Wolfie w 1565 roku przez księcia Fryderyka Kazimierza Piasta XIII. za 475 złotych. Burmistrzowie miasta Frysztatu, w towarzystwie swoich radnych, regularnie uczestniczyli w audiencjach książęcych na zamku, gdzie również przedstawiali swoje żądania księciu. 29 lipca 1549 roku, podczas takiej audiencji, burmistrz wraz z księciem Wacławem Adamem Piastem XII. rozwiązał spór, jaki miasto rezydencjonalne Frysztat miało z książęcym rycerzem Jerzym Pillarem z Pilli dotyczący ziemi miejskiej graniczącej z ziemią Jerzego, którą rycerz Jerzy nielegalnie zajmował. Za ten bezprawny czyn rycerz Jerzy stracił rycerskie ostrogi, co doprowadziło do jego wielkiej hańby. 15 marca 1569 r. inny burmistrz zażądał od księcia Fryderyka Kazimierza Piasta XIII potwierdzenia przywilejów miasta dotyczących nalewania piwa i tłuczenia kamienia, a 25 kwietnia tego samego roku, podczas audiencji książęcej, burmistrz zażądał potwierdzenia wszystkich wcześniej wydanych miastu istotnych przywilejów. Jednak za takie potwierdzenia burmistrz musiał zapłacić księciu dużą sumę pieniędzy z kasy miejskiej. Opłaciło się to jednak miastu, ponieważ bardzo prosperowało dzięki obecności dworu książęcego we Frysztacie. Skarbiec w formie skrzyni przetrwał do dziś i jest przechowywany w depozytariuszu Muzeum Ziemi Cieszyńskiej. Pierwotnie Ratusz miał własną wieżę, która zdawała się wystawać z dziedzińca. W 1564 roku do ratusza dobudowano nową, wysoką wieżę z zegarem i galerią pod blankami. Na najwyższym piętrze wieży znajdowało się pomieszczenie stróża miejskiego, który z góry nadzorował bezpieczeństwo w mieście, natomiast pomieszczenie na parterze było dawną wartownią, gdzie pracowali strażnicy miejscy, którzy czuwali nad porządkiem w mieście. Stróż z piętra wieży powiadamiał stróżów na parterze o niesprawiedliwych zdarzeniach w mieście, a strażnicy natychmiast tam się udawali, aby przywrócić porządek. W wieży ratusza piastowskiego znajdują się również pozostałości średniowiecznego łańcucha, do którego przywiązywano grzeszników dla publicznej hańby. Złodziei lub niewierne kobiety przywiązywano tu do publicznego linczu, a przechodnie pluli na nich i rzucali w nich zgniłymi warzywami i jajkami. Okna po lewej stronie wejścia do ratusza to okna oryginalnej karczmy Šlosara z XIV/XV wieku, ale od XVI wieku znajdowała się tam sala tortur z niezbędnymi narzędziami tortur, "aby uparcie zaprzeczającego przestępcę można było zmusić do przyznania się torturami, a w razie potrzeby tortury powtarzano kilkakrotnie." W sali tortur przechowywano również broń, taką jak halabardy, włócznie, piki i muszkiety. Kat miejski trzymał tu półtorametrowy miecz do wykonywania egzekucji. Kiedy przestępcę wyprowadzano na publiczną egzekucję, dzwon "Death Note" dzwonił przez cały czas na wieży. Dzwon ten został później przeniesiony na wieżę Sanctus kościoła zamkowego. Kat miejski, w obecności rady miejskiej, przeprowadzał przesłuchania, stosując makabryczne metody. Mamy jeden starszy przypadek odnotowany w styczniu 1406 roku: "W obecności licznego tłumu książę śląski Przemysł Piast VII rozkazał włożyć mordercę do miedzianego kosza na rozżarzone węgle i z rozżarzonymi węglami w środku niesiono go przez wszystkie ulice i przedmieścia miasta. Następnie kat rozszarpywał jego ciało rozpalonymi szczypcami, a w końcu wyrwał wnętrzności. Po wielu najcięższych torturach morderca oddał ducha." Dziś burmistrz Karwiny spotyka się z przedstawicielami miasta w dawnej sali tortur. W 1605 roku, w setną rocznicę otwarcia ratusza, burmistrz Frysztatu odsłonił herb Frysztatu z rokiem 1605 nad wejściem, nad którym czuwa koronowana głowa namiestnika śląskiego Kazimierza Piasta X.

Książę śląski Fryderyk Kazimierz Piast XIII jest ostatnim rycerzem z rodu Piastów we Frysztacie
Książę śląski Fryderyk Kazimierz Piast XIII jest ostatnim rycerzem z rodu Piastów we Frysztacie

Ostatni Rycerz Frysztatu

Wiosną 1564 roku, w otoczeniu szlachty, dworzan, duchowieństwa i radnych miejskich, książę górnośląski Fryderyk Kazimierz Piast XIII witał tu swoją nową żonę, księżną dolnośląską Katarzynę Piast. Na cześć wprowadzenia księżnej Katarzyny do jej nowej książęcej rezydencji, tutaj pod piastowską wieżą ratuszową, książę śląski Fryderyk Kazimierz zorganizował wielki turniej rycerski, w którym sam chętnie wziął udział. Na placu pod wieżą zbudowano drewnianą trybunę dla szlachty, a publiczność stanowili mieszczanie i pospólstwo, często z dużej odległości. Turnieje rycerskie były znanym wydarzeniem "sportowym" we Frysztacie, a dla frysztackiej publiczności rozrywka oznaczała relaks i odprężenie po ciężkiej pracy. Uczestniczący w nich śląscy rycerze rywalizowali o nagrody i względy obserwujących ich dam. Celem pojedynku nie było zabicie przeciwnika, lecz zrzucenie go z konia i pojmanie. Turniej rycerski miał swoich trębaczy, którzy dawali sygnał do rozpoczęcia walki. Poszczególne pojedynki wywoływały silne emocje wśród publiczności, a sami rycerze byli przez nich zachęcani do dokonywania czynów, za które chcieli być podziwiani. Oprócz nagrody pieniężnej zwycięzca otrzymywał również zbroję i konia przeciwnika. Otrzymywał również samego przeciwnika, za którego następnie żądał okupu. Im wyższa szlachta pokonanego rycerza, tym wyższego okupu żądał zwycięzca. Było to również częścią rycerskich igrzysk we Frysztacie. Wieża ratusza piastowskiego stała się główną dominantą tego weselnego turnieju rycerskiego we Frysztacie. Ta nowa wieża jest nadal ozdobiona herbem śląskiej rodziny książęcej Piastów, która była najwyższą śląską arystokracją i jedyną śląską dynastią panującą, i ucieleśnia królewskie ambicje Fryderyka jako ostatniego rycerza Frysztatu - śląskiego księcia Frysztatu. Książę pragnął przywrócić dawną słynną siedzibę władzy we Frysztacie i w tym celu zbudował również swoją nową, ostentacyjną rezydencję - Zamek Raj - na obrzeżach miasta. Zjednoczył również obie śląskie rodziny książęce, poślubiając dolnośląską księżną Katarzynę. Ich szczęśliwe małżeństwo wydało na świat księżniczkę Katarzynę, ale wkrótce ta ostatnia śląska rodzina książęca we Frysztacie zmarła na dżumę. Już poważnie chory książę Fryderyk Kazimierz został zmuszony przez cesarza Maksymiliana II Habsburga do podróży na Zamek Praski, ale książę nie przeżył tej trudnej podróży. Zmarł 4 maja 1571 roku w pobliżu Pardubic, gdzie został pochowany i gdzie jego ciało wciąż czeka na przewiezienie do rodzinnego Frysztatu. We Frysztacie książę jest wciąż pamiętany przede wszystkim za sprawą słynnej Wieży Piastowskiej.


Budynek ratusza pochodzi z XIII–XV wieku. Swoje przeznaczenie pełni od 1505 roku do dziś.
Budynek ratusza pochodzi z XIII–XV wieku. Swoje przeznaczenie pełni od 1505 roku do dziś.
Wieża Piastowska z koronowanym herbem władców śląskich
Wieża Piastowska z koronowanym herbem władców śląskich
Wieża Piastowska z Łańcuchem Prawa Cierpienia
Wieża Piastowska z Łańcuchem Prawa Cierpienia

Sala tortur ratusza z XVI w. służy obecnie jako sala posiedzeń burmistrza Karwiny
Sala tortur ratusza z XVI w. służy obecnie jako sala posiedzeń burmistrza Karwiny
Sala wystawowa ratusza ze średniowiecznymi artefaktami przy wejściu do wieży
Sala wystawowa ratusza ze średniowiecznymi artefaktami przy wejściu do wieży
Portal ratusza we Frysztacie z koronowanym herbem w tarczy
Portal ratusza we Frysztacie z koronowanym herbem w tarczy
Herb nad wejściem do Ratusza z wizerunkiem księcia Kazimierza II Piasta pochodzi z 1605 roku, kiedy to Ratusz świętował setną rocznicę fundacji przez tego księcia
Herb nad wejściem do Ratusza z wizerunkiem księcia Kazimierza II Piasta pochodzi z 1605 roku, kiedy to Ratusz świętował setną rocznicę fundacji przez tego księcia

W 1574 roku w zajeździe Frysztat zatrzymał się król Francji Henryk III

Dziedziniec jest częścią rozbudowanej części ratusza, która od 1447 roku była siedzibą Browaru Zamkowego Książęcego, założonego przez ojca Kazimierza, księcia śląskiego Bolesława Piasta IX. Z dziedzińca można zobaczyć, jak obniżono pierwotną wieżę ratusza, która w latach 1505–1564 przylegała do tylnego skrzydła ratusza. W piwnicy rozbudowanej części ratusza znajduje się studnia, z której pompowano wodę do warzenia piwa i rozprowadzano ją podziemnymi korytarzami do domów z prawem do warzenia piwa, których we Frysztacie było od 80 do 90. Po 1504 roku siedzibę browaru książęcego przeniesiono do ulicy Pivovarskiej, a w budynku rozbudowanej części ratusza zbudowano zajazd, czyli średniowieczny hotel, w którym zatrzymywali się rycerze i inni goście Frysztatu. Na parterze nadal znajduje się restauracja, kontynuująca tradycję tego zajazdu, a na piętrze, gdzie znajdowały się pokoje hotelowe, mieszczą się biura ratusza. Odwiedź tę średniowieczną karczmę na lunch, a podczas uczty poznaj historię francuskiego króla Henryka III Walezego, który również tu ucztował i nocował.

Król francuski i jego świta uciekają z Krakowa do Frysztatu
Król francuski i jego świta uciekają z Krakowa do Frysztatu
Król na dziedzińcu gospody Ratuszowej
Król na dziedzińcu gospody Ratuszowej
XVI-wieczna karczma w Ratuszu do dziś pełni funkcję restauracji
XVI-wieczna karczma w Ratuszu do dziś pełni funkcję restauracji
Król Francji Henryk III Walezjusz (1551-1589)
Król Francji Henryk III Walezjusz (1551-1589)

Król Henryk III Walezy spędza noc w gospodzie ratuszowej we Frysztacie 

Zajazd Ratuszowy jest związany z haniebnym czynem króla Francji Henryka III Walezego. W czerwcu 1574 roku, uciekając z Krakowa do Paryża, zatrzymał się on wraz ze swoją świtą w zajeździe Ratuszowym. W 1573 roku Henryk III został wybrany na króla Polski, ale nie cieszył się w kraju zbytnią sympatią. Dlatego też, gdy jego brat, król Karol IX, zmarł we Francji w 1574 roku, Henryk został następcą tronu Francji. W Krakowie, wykorzystując nieuwagę dworzan i gwardii, uciekł z zamku królewskiego wraz ze swoją dziesięcioosobową świtą podczas trwającego wielkiego bankietu. Nie zapomniał jednak zabrać ze sobą polskiego skarbca królewskiego. Wkrótce zostało to odkryte i polscy żołnierze rozpoczęli pościg za królem. Król Henryk starannie zaplanował jednak swoją ucieczkę, planując, że po dotarciu do Frysztatu, gdzie był już bezpieczny przed polskimi żołnierzami, zatrzyma się w zajeździe Ratuszowym Johanna Faciasa. W gospodzie ratuszowej król Henryk pił piwo frysztackie i bawił się ze swoją świtą do rana. Rano czekały na niego liczne powozy, przygotowane dla króla przez Pompone de Belliévre, członka świty królewskiej.

Pobyt króla Henryka III w tym miejscu z pewnością zostałby zapomniany, gdyby nie francuski kupiec, który przejeżdżał przez Frysztat w 1597 roku i zauważył stojący tam szyld. Zanotował go w swoim dzienniku, który do dziś jest pieczołowicie przechowywany we Francji. Na szyldzie widniał napis: "Henryk, z Bożej łaski król Francji i Polski, książę Prus, Rosji, Mazowsza i Żmudzi, wielki książę Litwy i książę Andegawenii, w roku Pańskim 1574, 19 czerwca o godzinie 17:00, przebywał we Frysztacie z Johannem Facią." Kupiec zauważył również, że nigdy nie widział tak pięknie utrzymanego i czystego, wręcz bardzo czystego miasta, i tutaj opisuje nasz zorganizowany system ochrony przeciwpożarowej, wprowadzony w 1514 roku przez Jego Ekscelencję, namiestnika śląskiego Kazimierza X Piasta. W każdym domu, bez wyjątku, stał duży pojemnik wypełniony po brzegi wodą, a obok wisiało wiadro. Skoro kupiec to zauważył i zapisał, jest jasne, że nie było to powszechne w XVI-wiecznej Europie.


Według mapy, do przystanku nr 7 "KOŚCIÓŁEK " można dotrzeć przechodząc przez pasaż centrum handlowego, mijając Nowy Ratusz, aż do kościoła św. Marka, gdzie można usiąść na ławce pod jego wieżą.


7 - KOŚCILŌL ŚWIYNTYGO MARKA

7 - Park z kościołem św. Marka
7 - Park z kościołem św. Marka

Prawnuk Kazimierza, książę śląski Piast XIII Fryderyk Kazimierz, zbudował po 1560 roku niewielki kościółek we Frysztacie, który stał się wielkim symbolem Śląska na przełomie XVI i XVII wieku

Książę śląski Fryderyk Kazimierz Piast XIII
Książę śląski Fryderyk Kazimierz Piast XIII

Usiądź na ławce w parku przy kościele św. Marka, ale bądź tu cicho, jakbyś był w szkole, wkrótce dowiesz się dlaczego. Kościół św. Marka we Frysztacie został zbudowany przez Jego Ekscelencję, księcia śląskiego Fryderyka Kazimierza Piasta, po 1560 roku, w czasie początku epidemii dżumy. Kilka tysięcy mieszkańców zmarło tu na białą śmierć i zostało tu pochowanych. Rodzina książęca również uległa tej epidemii dżumy w latach 1569-1571. W tym czasie luterański ksiądz Jakub Preiss, który był również powiernikiem księcia Fryderyka Kazimierza, głosił kazania w kościele. Zaprzyjaźnili się w śląskim mieście Brzeh, gdzie się poznali. Kiedy książę Fryderyk Kazimierz objął władzę w 1560 roku, wezwał Jakuba Preissa do swojego domu we Frysztacie, gdzie byli blisko. Po 1637 roku kościół był centrum kontrreformacji religijnej i wojny trzydziestoletniej. Początkowo kościół znajdował się poza murami Frysztatu, ale w 1683 roku kościół św. Marka również został otoczony murami przez hrabiego Gaschina, z powodu zagrożenia atakiem wojsk Imperium Osmańskiego. Jednak pod koniec XIX wieku mury Frysztatu zostały zburzone, tak że pozostał tu jedynie wał, widoczny z północnej i zachodniej strony kościoła. Kościół pierwotnie był drewniany, ale z powodu zniszczenia został rozebrany przez hrabiego Taafa pod koniec XVIII wieku, a obecny kościół został zbudowany na jego fundamentach.


Kościół przeciwdżumowy św. Marka z 1560 roku był drewniany do drugiej połowy XVIII wieku. Kiedy popadł w ruinę, hrabia Taafe przebudował go na murowany.
Kościół przeciwdżumowy św. Marka z 1560 roku był drewniany do drugiej połowy XVIII wieku. Kiedy popadł w ruinę, hrabia Taafe przebudował go na murowany.
Kazania protestanckiego kaznodziei Martina Luthera (1483-1546) wywarły większy wpływ na historię Frysztatu niż jakiegokolwiek innego śląskiego miasta.
Kazania protestanckiego kaznodziei Martina Luthera (1483-1546) wywarły większy wpływ na historię Frysztatu niż jakiegokolwiek innego śląskiego miasta.
Jakub Preiss, kaznodzieja luterański i powiernik księcia śląskiego Fryderyka Kazimierza Piasta. Po 1560 roku został wezwany przez księcia z Brzegu do Frysztatu, gdzie się spotkali i zostali bliskimi przyjaciółmi. Jego działalność we Frysztacie jest ściśle związana z kościołem św. Marka
Jakub Preiss, kaznodzieja luterański i powiernik księcia śląskiego Fryderyka Kazimierza Piasta. Po 1560 roku został wezwany przez księcia z Brzegu do Frysztatu, gdzie się spotkali i zostali bliskimi przyjaciółmi. Jego działalność we Frysztacie jest ściśle związana z kościołem św. Marka
Hrabina Benigna Haugwiz-Gaschin (1608–1674) odegrała kluczową rolę w odbudowie Frysztatu, który został całkowicie zniszczony przez wojnę trzydziestoletnią. Na jej prośbę została również pochowana w kościele, gdzie znajduje się barokowy nagrobek
Hrabina Benigna Haugwiz-Gaschin (1608–1674) odegrała kluczową rolę w odbudowie Frysztatu, który został całkowicie zniszczony przez wojnę trzydziestoletnią. Na jej prośbę została również pochowana w kościele, gdzie znajduje się barokowy nagrobek
Josef Plasuň (1797–1864), najpierw kapelan, a następnie proboszcz, dokonał bohaterskiego czynu 6 kwietnia 1823 roku, ratując wiele rzeczy ruchomych, które wyniósł z kościoła zamkowego na dziedziniec, mimo że kościół płonął. Po śmierci przekazał swój majątek fundacjom charytatywnym we Frysztacie. Jest pochowany w kościele św. Marka i tam znajduje się jego nagrobek
Josef Plasuň (1797–1864), najpierw kapelan, a następnie proboszcz, dokonał bohaterskiego czynu 6 kwietnia 1823 roku, ratując wiele rzeczy ruchomych, które wyniósł z kościoła zamkowego na dziedziniec, mimo że kościół płonął. Po śmierci przekazał swój majątek fundacjom charytatywnym we Frysztacie. Jest pochowany w kościele św. Marka i tam znajduje się jego nagrobek

Wojna 30-letnia we Frysztacie

Ten niepozorny kościół morowy jest nie tylko dominantą rynku, na którym się znajduje, ale także ważnym śląskim symbolem reformacji religijnej, której Frysztat był głównym ośrodkiem. Reformacja religijna we Frysztacie zakorzeniła się za panowania księcia śląskiego Wacława Adama Piasta XII, jako reakcja na kazania niemieckiego biblisty Marcina Lutra. Od 1545 roku we Frysztacie nie było już kościoła katolickiego, wszystkie tabernakula – kościół zamkowy, kościół św. Marka oraz kościoły św. Andrzeja i św. Mikołaja (te dwa ostatnie już nie istnieją) – zostały ogłoszone luterańskimi. Według historyka Bayera, w XVI i XVII wieku istniało powiedzenie, że każdy śląski luteranin musi odwiedzić Frysztat, śląską mekkę protestantyzmu, przynajmniej raz w życiu. Po 1637 roku wybuchła kontrreformacja religijna, kierowana przez Ligę Katolicką, której kulminacją była wojna 30-letnia. Walka o tolerancję religijną we Frysztacie była bardzo silna i długa. Główna bitwa rozegrała się wokół kościoła św. Marka. Mówi się, że zginęło tam 2000 żołnierzy, którzy, według historyka Bayera, zostali pochowani w Parku Uniwersyteckim naprzeciwko. Ostatecznie Frysztat został niemal doszczętnie zrównany z ziemią, a jego zamożni mieszkańcy zostali wypędzeni, w tym rodzina rycerza Wacława, który towarzyszy ci przez Frysztat. Chwała śląskiego miasta rezydencjonalnego Frysztat dobiegła końca. Każdy, kto tu pozostał, musiał być wyłącznie katolikiem. Nikomu innemu nie wolno było nawet sprawować urzędu publicznego. Stopniowo kościoły Frysztatu uznawano za katolickie, a ostatnim z nich, który najdłużej opierał się kontrreformacji, był ten niepozorny kościół św. Marka.

A dlaczego tu masz być cicho i nie tupać nogami? Bo wszędzie wokół, pod twoimi stopami, leży mnóstwo, mnóstwo ludzi z moich czasów. Nie chcą, żeby im przeszkadzano, gdy po nich chodzisz.


Według mapy, do przystanku nr 8 "RYNEK GÓRNY" możesz dotrzeć, jeśli cofniesz się mijając centrum handlowe i skręcisz w lewo wzdłuż ulicy Hrnčířská, aż dotrzesz do fontanny, gdzie należy się zatrzymać


8 - WIERCHŃIE KWADRAT

8 - Rynek Górny jako skrzyżowanie. Od lewej: Zámecká Ulicza, Karczma Rycerska, Złota Uliczka, Hrnčířská Uliczka
8 - Rynek Górny jako skrzyżowanie. Od lewej: Zámecká Ulicza, Karczma Rycerska, Złota Uliczka, Hrnčířská Uliczka

Prapradziadek Kazimierza, książę śląski Piast VI Kazimierz, założył w XIV wieku Górne przedmieścia, które w XV i XVI wieku stało się popularnym miejscem pobytu rycerzy książąt śląskich

Wicekról czeski i książę śląski Kazimierz Piast VI
Wicekról czeski i książę śląski Kazimierz Piast VI

Stań przy fontannie lub usiądź przy niej. Górny Rynek był bardzo ważnym i ruchliwym skrzyżowaniem śląskich szlaków handlowych, a także najważniejszą bramą do śląskiego grodu Frysztat. Górny Rynek był również centrum Górnego Przedmieścia, które zostało założone w pierwszej połowie XIV wieku przez księcia śląskiego Kazimierza Piasta VI dla bogatych mieszczan, którzy produkowali i sprzedawali tu płótno. W drugiej połowie XIV wieku to przedmieście było już silnie rozwinięte i posiadało bardzo dochodowe ziemie. Na terenie dzisiejszego Uniwersytetu Śląskiego znajdowała się biedna dzielnica Miserov, która musiała ustąpić miejsca ówczesnym deweloperom w 1470 roku. Miserov został przeniesiony na nowe Dolne Przedmieście pod zamek książęcy, a na jego miejscu śląska rycerska rodzina Pelków zbudowała dwór z majątkiem ziemskim. W pobliżu zbudowano również nową, wspaniałą gotycką kaplicę św. Mikołaja. Ilość płótna produkowanego we Frysztacie była ogromna, dlatego na Górnym Przedmieściu istniało kilka dużych magazynów, z których kupcy rozwozili płótno po całej Europie. Kupcy z całej Europy zatrzymywali się tutaj, na Górnym Rynku, gdzie do dziś stoi budynek karczmy z salą taneczną. Choć karczma ta pochodzi z połowy XIX wieku, kontynuuje tradycję swojego poprzednika, którego historia sięga początku XIV wieku. Na dziedzińcu karczmy kupcy parkowali swoje powozy i stawiali konie w stajniach. Oprócz szlaków handlowych, na Górnym Rynku biegły również trakty królewskie łączące Wiedeń i Pragę z Krakowem, którymi podążały okazałe orszaki królewskie, prowadzone przez posła królewskiego, którym zazwyczaj był najbliższy krewny króla lub wysoko postawiony szlachcic. Te królewskie, ale także śląskie orszaki książęce, miały charakter oficjalny i były ogłaszane przez księcia śląskiego, dlatego orszak posłańców pod przewodnictwem posła książęcego czekał już na nich tutaj, na Górnym Rynku. Kiedy dwaj posłowie spotkali się tutaj, na Górnym Rynku, najpierw uprzejmie się przywitali, poseł księcia w imieniu księcia śląskiego we Frysztacie powitał posłów orszaku królewskiego, a następnie orszak książęcy towarzyszył orszakowi królewskiemu do zamku, dokąd przybył on z Górnego Rynku ulicą Zamkową. W średniowieczu Górny Rynek był najbardziej ruchliwym miejscem we Frysztacie. W jego centrum stała wysoka gotycka wieża, zwana Bramą Górną, przez którą musiał przejść każdy, kto chciał odwiedzić Frysztat. W XV i XVI wieku można było tu spotkać nie tylko giermków strzegących wejścia do miasta, ale także najsłynniejszych rycerzy, ponieważ w tamtym czasie Frysztat był ich ulubionym ośrodkiem, głównie dlatego, że książę śląski i jego rodzina mieszkali na zamku frysztackim, a zatem rycerze naturalnie chcieli być w centrum wydarzeń i na służbie Jego Ekscelencji Księcia. Nawet biedni rycerze i rycerze nieszlacheckiego pochodzenia mogli poruszać się w kręgach arystokratycznych, a także w towarzystwie księcia śląskiego. Wśród rycerzy obowiązywała fundamentalna zasada równości. I niektórzy z nich mogli dzięki temu dobrze się rozwijać. Na przykład rycerz Jiří Rocnar z Rocnova mógł sobie pozwolić na zakup domu na Frysztackim Górnym Rynku w 1564 roku, a książę śląski Fryderyk Kazimierz Piast XIII pozwolił mu prowadzić tam karczmę w zamian za jego wierne usługi. To dom U Andílků na rogu ulic Zámecká i Zlatá. Dom ten stoi do dziś i nadal mieści się w nim karczma. W średniowieczu rycerze z całego Śląska, Moraw i Polski zbierali się tu co roku, aby świętować rocznicę pasowania na rycerza, ponieważ Frysztat miał słynną szkołę rycerską, a tutaj odbywały się uroczystości ukończenia studiów rycerskich z turniejami rycerskimi. W karczmie można również zatrzymać się na piwo, aby orzeźwić się przed dwoma ostatnimi przystankami na trasie zwiedzania śląskiego grodu Frysztat. Wieża Bramy Górnej została zburzona w XIX wieku podczas rozbiórki murów obronnych, sąsiednia wspaniała kaplica św. Mikołaja została zburzona w latach 1640-42, a zamek Miserov, należący do rycerskiej rodziny von Pelko, został zburzony w drugiej połowie XX wieku. W tym czasie Górne Przedmieście przeszło nowoczesną przebudowę, która całkowicie zmieniła jego wygląd, ale nadal pozostaje główną bramą do śląskiego książęcego miasta rezydencyjnego Frysztat. Nie zapomnij odwiedzić Muzeum Archiwum Prowincjonalnego Ziemi Śląskiej, znajdującego się tuż za zajazdem. Znajduje się tam sala wystawowa oraz wiele zachowanych dokumentów i pieczęci książąt śląskich.


Górny Rynek nadal jest główną bramą do Frysztatu, chociaż jego wygląd całkowicie się zmienił
Górny Rynek nadal jest główną bramą do Frysztatu, chociaż jego wygląd całkowicie się zmienił
Karczma rycerska z XVI wieku
Karczma rycerska z XVI wieku
Wyposażenie Rycerzy Frysztatu
Wyposażenie Rycerzy Frysztatu
Zamek Rycerski Miserov na Frysztackim Górnym Przedmieściu (rozebrany w XX w.)
Zamek Rycerski Miserov na Frysztackim Górnym Przedmieściu (rozebrany w XX w.)
Górne Przedmieście Frysztatu, dzisiejsza ulica Frysztacka
Górne Przedmieście Frysztatu, dzisiejsza ulica Frysztacka
Zajazd, którego historia sięga przełomu XIII i XIV wieku
Zajazd, którego historia sięga przełomu XIII i XIV wieku
Muzeum Archiwum Wojewódzkiego Śląskiego
Muzeum Archiwum Wojewódzkiego Śląskiego

Śląskie Drogi Handlowe we Frysztacie

Frysztat został założony na strategicznym skrzyżowaniu europejskich szlaków handlowych. Skrzyżowanie to znajdowało się właśnie tutaj, na Horní náměstí. Patrząc na to zachowane skrzyżowanie, widzimy drogę odchodzącą od niego po prawej stronie, którą w średniowieczu podróżni podróżowali do śląskiego Frydku i dalej na Morawy, przez Ołomuniec do Wiednia i dalej na południe Europy, do Orientu. Była to jedna z odnóg słynnego Szlaku Bursztynowego. W Ołomuńcu odgałęział się on na drogę przez Pragę do Norymbergii. Droga, która prowadzi prosto od skrzyżowania, to bardzo ruchliwy Szlak Miedziany, prowadzący przez Cieszyn do Uherów (środkowa Słowacja) do kopalni miedzi i dalej do Preszpurku (Bratysławy). Droga ta została założona pod koniec XV wieku przez namiestnika śląskiego Kazimierza Piasta X wraz z jego kuzynką, węgierską hrabiną Jadwigą Zapolską. Na lewo od skrzyżowania dróg wiodła droga przez Skoczów, Bielsko-Białą i Oświęcim do Krakowa. Oprócz tego, że przemierzały ją również orszaki królewskie, była to tzw. Droga Solna, którą sprowadzano sól z podkrakowskich kopalni soli. Ruch na skrzyżowaniu śląskich szlaków handlowych w Frysztacie był bardzo duży i ruchliwy jak na średniowieczne standardy. Nic więc dziwnego, że szlachta frysztacka zmusiła śląskiego księcia Przemysława Piasta VII do zakazania przejazdu powozów konnych przez centrum Frysztatu. Dlatego około 1360 roku książę Przemysł kazał zbudować obwodnicę wokół północnych murów Frysztatu (dzisiejsza ulica Karola Śliwki). W rzeczywistości było to nowo wybudowane połączenie między drogą do Skoczówa a drogą pod Dolną Bramą po drugiej stronie Frysztatu. Ludzie podróżowali tą trasą do Raciborza i dalej przez Śląsk, przez stolicę Wrocław, do Europy Zachodniej i Północnej. Droga ta znana była jako Śląska Via Regia, łącząc śląskie miasta książęce i rezydencje, którymi podążały słynne śląskie orszaki książęce. Za Frysztatem odgałęziała się na drogę w kierunku Śląskiej Ostrawy, Hluczyna, Opawy i Krnowa. Na tych stronach internetowych nazywamy ją Via Silesiana. Droga ta również została założona przez namiestnika śląskiego Kazimierza pod koniec XV wieku i nadal łączy śląskie miasta od Cieszyna po Nysę.Wzdłuż nowej obwodnicy Frysztatu, a prawdopodobnie pierwszej obwodnicy miejskiej na Śląsku, wkrótce zaczęto budować domy z kowalami, którzy świadczyli usługi przejeżdżającym kupcom. Biedota z Frysztatu również stała wzdłuż obwodnicy, aby żebrać o jałmużnę od przejeżdżających kupców. W samym środku tego skrzyżowania, na jego skrzyżowaniu, książę Kazimierz Piast VI w pierwszej połowie XIV wieku zbudował wysoką gotycką wieżę, zwaną Bramą Górną, która była również otoczona murami miejskimi. Wieży strzegli żołnierze, którzy pilnowali porządku i płynnego ruchu na skrzyżowaniu, a także strzegli wejścia do miasta. W wieży mieścili się również celnicy pobierający myto, co wzbogacało Frysztat i zapewniało mu jeden z najwyższych dochodów finansowych na Śląsku. Każdy, kto chciał kupić lub sprzedać we Frysztacie, a nawet tylko przez niego przejeżdżać, nie mógł uniknąć płacenia myta.


Ulica Zamkowa była drogą dojazdową do zamku Frysztat
Ulica Zamkowa była drogą dojazdową do zamku Frysztat

Według mapy, przystanek numer 9 "ULICA ZAMKOWA" można osiągnąć wchodząc na Ulicę Zamkową od strony Rynku Górnego, jest to pierwszy przystanek na prawo od hali targowej. Po drodze wyobraź sobie taką scenę: Lewa strona Ulicy Zamkowej jest otoczona murami miejskimi, po prawej stronie znajdują się bogate kamienice mieszczańskie. Z Rynku Górnego słychać stukot końskich kopyt odbijający się od średniowiecznego bruku, głośne parskanie, tarcie skórzanych siodeł, brzęk rycerskich zbroi i turkot kół średniowiecznych powozów. Trzeba szybko przycisnąć się do murów i zrobić miejsce nadjeżdżającemu orszakowi. Słynny śląski orszak książęcy przechodzi obok w kierunku zamku. Kłaniamy się głęboko orszakowi, a gdy nas minie, możemy kontynuować podróż. Idziemy Ulicą Zamkową do jej końca, gdzie zatrzymujemy się tuż przed zamkiem


9 - ULICA ZŌMKOWO

9 - Koniec ulicy Zamkowej z dawną Bramą Zamkową. Od lewej: róg wieży strażniczej, skrzydło książęce, brama, Pałac Lottyhaus ze stajniami i dom mieszczański
9 - Koniec ulicy Zamkowej z dawną Bramą Zamkową. Od lewej: róg wieży strażniczej, skrzydło książęce, brama, Pałac Lottyhaus ze stajniami i dom mieszczański

Prapradziadek Kazimierza, książę śląski Piast V Mieczysław, założył pałac myśliwski Frysztat około 1282 roku

Książę śląski Mieczysław Piast V
Książę śląski Mieczysław Piast V

Zatrzymaj się na małym dziedzińcu przed tylnym skrzydłem zamku, zanimwejdziesz na Dziedziniec Zamkowy. Jesteś w najbardziej pamiętnym miejscu w Karwinie-Frysztacie. To tutaj rosła potężna lipa, w której koronie znajdowało się orle gniazdo, a pod którym zasnął zmęczony książę śląski Mieczysław Piast V. Przyśniło mu się, że legendarny śląski orzeł przyprowadził go tutaj, aby wybudował tu swój zamek myśliwski i nowy Frysztat, ponieważ zniszczył stary nad brzegiem Olzy siłą zbrojną, aby odzyskać żonę, księżną Grzymyslavą , z rąk księcia Silinga. Kiedy książę się obudził, przekonał się, że to nie sen, lecz rzeczywistość. Zobaczył piękne miejsce przypominające ziemski raj i natychmiast wydał rozkaz budowy nowego zamku, a mieszczanom Frysztatu nakazał budowę nowych domów. Książę wezwał kamieniarzy, cieśli i innych rzemieślników do budowy zamku. Kamień, z którego zbudowano zamek, został sprowadzony przez księcia z jego kamieniołomów w Beskidach. Jeden z takich kamieniołomów nadal działa we wsi Řeka. Podczas budowy zamku książę tymczasowo się tu przeprowadził, a pojednana para książęca urodziła tu księżniczkę Violę Elżbietę, przyszłą królową Czech. Książę nadał nowemu miastu nazwę FRYSZTAT W RAJU i nadał mu herb w postaci śląskiego orła i lipy frysztackiej. Tak pozostało do dziś. Tyle o śląskiej legendzie, która jednak ma w sobie wiele prawdy – patrz podstrona "Zamek". Po prawej stronie stoi Urząd Burgrabiego Zamku Myśliwskiego Frysztat, zwany Lottyhaus od przełomu XVIII i XIX wieku. Jest to budynek zamkowy z siedzibą burgrabiego, który był najwyższym urzędnikiem na każdym zamku i reprezentował księcia w czasie jego nieobecności. Pałac myśliwski we Frysztacie, wzniesiony przez księcia śląskiego Mieczysława Piasta V po 1282 roku, był murowany z kamienia i drewna. Posiadał własną kaplicę, książęcą wieżę mieszkalną Donjon, budynek mieszkalny i gospodarczy, a także czarną kuchnię. Rezydencja burgrabiego również została zbudowana w formie drewnianej. Podczas budowy pałacu burgrabia musiał opiekować się robotnikami budowlanymi i nadzorować pracę mistrzów kamieniarskich, ciesielskich, murarskich itp. Budowa pałacu we Frysztacie trwała około 6 lat (?1282-1288?), co jest krótkim okresem, ponieważ pałac myśliwski był niewielki i pozbawiony znaczących elementów obronnych. Zamek strzegł jednak również szlaków handlowych i królewskich, więc służył przede wszystkim jako rezydencja i baza dla śląskiej armii książęcej. Książę Mieczysław zawsze zatrzymywał się tu jedynie tymczasowo podczas swoich wypraw łowieckich, ale znaczącym wydarzeniem jego dłuższego, kilkumiesięcznego pobytu, około 1290 roku, były narodziny jego córki, księżniczki Wioli, która w 1305 roku została królową czeską Wiolą Elżbietą. Aby zapewnić księciu Mieczysławowi komfort, w zamku mieszkali i pracowali tylko najpotrzebniejsi pracownicy i straż zamkowa, dowodzona przez burgrabiego. Burgrabistwo przybrało murowaną formę prawdopodobnie dopiero w czasie przebudowy myśliwskiego zamku Frysztat na rezydencję myśliwską księcia śląskiego i namiestnika czeskiego Przemysła Piasta VII, przed 1376 rokiem. Książę Przemysł potrzebował tu miejsca dla dworu książęcego, a burgrabia służyła temu celowi, posiadając już na piętrze komnaty dla dworzan i urzędników, które można zwiedzać w ramach II wycieczki zamkowej "Lottyhaus". Na parterze Lottyhaus książę trzymał w stajniach swoje rzadkie konie wierzchowe i powozowe, psy myśliwskie i ulubione ptaki drapieżne, a także szkolił tu młodych rycerzy. Karmienie psów myśliwskich i ptaków drapieżnych zapewniało prawo, które zobowiązywało frysztackich rzeźników do oddawania księciu głów i wątrób ubitych zwierząt. Stajnia, z apartamentami rzeźnika i myśliwego na parterze, jest udostępniona zwiedzającym jako ekspozycja Galerii Narodowej w Pradze. Stajenni spali w stajniach, a służba zamkowa spała w parterowych komnatach zamku, w których również wykonywali swoją pracę. Zapach ze stajni… cóż, powiedzmy, że mi nie przeszkadzał, mówiąc delikatnie, w średniowieczu nikt tu nie pachniał, więc zapach zwierząt jakoś zniknął. Na przełomie XV i XVI wieku nastąpiła również zmiana personalna na zamku – obowiązki burgrabiego przejął marszałek śląski jako najwyższy przedstawiciel księcia, któremu książę nakazał dowodzenie. Natomiast cały personel zapewniający wygodne życie śląskim monarchom na zamku został na nowo zatrudniony przez hofmistra zamkowego, którego obowiązki podlegały decyzjom księżnej.


Koniec ulicy Zamkowej z gotycką bramą zamkową
Koniec ulicy Zamkowej z gotycką bramą zamkową
Królowa czeskiej atletyki, pani Dana Zátopková z domu Ingrová, urodziła się w mieszkaniu Burkrabiego 19 września 1922 roku. Oto Burkrabia z rodziną w XV wieku
Królowa czeskiej atletyki, pani Dana Zátopková z domu Ingrová, urodziła się w mieszkaniu Burkrabiego 19 września 1922 roku. Oto Burkrabia z rodziną w XV wieku
Stajnie zamkowe Lottyhaus są obecnie siedzibą Galerii Narodowej.
Stajnie zamkowe Lottyhaus są obecnie siedzibą Galerii Narodowej.
Dwór burgrabiego Frysztatu ze stajniami to dziś Lottyhaus
Dwór burgrabiego Frysztatu ze stajniami to dziś Lottyhaus

Szkoła Rycerska we Frysztacie 

W zamku Lottyhaus odbywały się również szkolenia rycerskie, w których uczestniczyli młodzieńcy z całego Śląska, a także z Moraw i Polski. Rycerze we Frysztacie otrzymywali rycerskie wykształcenie, które oprócz jazdy konnej i posługiwania się bronią obejmowało również sztukę opanowywania manier, języków obcych i oczywiście muzyki, śpiewu, tańca i konwersacji. Rycerz był nie tylko wojownikiem, ale także kulturalnym kawalerem. Edukacja rycerska odbywała się w zamku Lottyhaus, gdzie zachowały się stajnie książęce, oraz na ujeżdżalni przed stajniami. Chłopcy rozpoczynali naukę w wieku 7 lat. Szkolenie prowadził preceptor, którym zazwyczaj był starszy, emerytowany rycerz w służbie książąt śląskich. Jako młodzi chłopcy uczyli się najpierw władania mieczem i ćwiczyli z drewnianymi zamiennikami. Około 15. roku życia chłopcy zostawali giermkami i potrafili już dobrze jeździć konno, trzymając i panując nad bronią w jednej ręce. Podczas jazdy ćwiczyli strzelanie z kuszy do szmacianej lalki. Młodzi mężczyźni byli również okazjonalnie zapraszani przez księcia na wyprawy myśliwskie, gdzie zdobywali pierwsze doświadczenia u boku książęcej szlachty. Gdy młodzi mężczyźni, którzy studiowali, osiągnęli wiek 21 lat, byli gotowi do pasowania na rycerza. Pasowanie na rycerza było bardzo uroczystą ceremonią i rozpoczynało się wieczorem poprzedzającym pasowanie na rycerza. Młodzi rycerze udawali się do kościoła zamkowego, gdzie spędzali całą noc na modlitwie w ramach "czuwania z bronią". Rano młodzi rycerze brali uroczystą kąpiel, a następnie, gdy giermkowie byli ubrani w ceremonialne, ale proste białe szaty, w kościele zamkowym we Frysztacie odprawiano mszę świętą, do której uczęszczali. Chodzili do kościoła codziennie, ale teraz msza była odprawiana tylko dla nich… Dla tych młodych mężczyzn cała ceremonia była niezwykle ekscytująca i byli bardzo dumni z tego, jak daleko zaszli. Młodzi mężczyźni nawiązali przyjaźnie na całe życie i co roku zbierali się we Frysztacie, aby świętować rocznicę pasowania na rycerza. Po mszy świętej pasowanie odbywało się na dziedzińcu zamkowym, na oczach całego miasta i okolicznych mieszkańców. Pasowanie młodych rycerzy było uroczystym wydarzeniem dla wszystkich. Mogło odbywać się indywidualnie, ale zazwyczaj było to wspólne wydarzenie przed rozpoczęciem turnieju rycerskiego, w którym po raz pierwszy mogli uczestniczyć również nowo pasowani rycerze. Książę śląski podchodził do każdego młodzieńca z osobna, klękali przed księciem, składali mu uroczystą przysięgę wierności, przysięgę sprawiedliwości, przysięgę cnót oraz przysięgę ochrony biednych i bezbronnych, którą rycerze byli zobowiązani wypełniać przez całe życie. Następnie książę lekko uderzał młodych rycerzy mieczem po ramionach i wręczał im rycerskie ostrogi. Gdy zamkowi trębacze zadęli w uroczysty fanfar, młodzi mężczyźni stali się prawdziwymi rycerzami, przyszłymi bohaterami Księstwa Śląskiego.


Dwór burgrabiego ze stajniami z XIV w, zwany Lottyhaus z przełomu XVIII i XIX w.
Dwór burgrabiego ze stajniami z XIV w, zwany Lottyhaus z przełomu XVIII i XIX w.

Główna brama wjazdowa do zamku

W miejscu, w którym stoisz, znajdowała się imponująca gotycka brama z wieżą i strzelnicami, połączona drewnianymi galeriami z zamkiem i Domem Burgrabiego (Lottyhaus). Bramy stale strzegła liczna kompania giermków zamkowych, a przed nią znajdowała się fosa, przez którą można było przejść tylko po moście zwodzonym. Gdy tylko książę śląski dotarł na ulicę Zamkową do zamku Frysztat, trębacze zagrali fanfary, giermkowie opuścili most, a książę śląski w towarzystwie licznej kawalerii szlachty i kompanii giermków mógł wjechać na dziedziniec zamkowy, gdzie powitał go już burgrabia i dworzanie z urzędnikami. Za nimi most został ponownie podniesiony. Ta gotycka brama została zniesiona dopiero przez namiestnika śląskiego Kazimierza X Piasta, który przeprowadził tu gruntowną renesansową przebudowę w latach 1511-1514. Od tego czasu pozostała niemal niezmieniona do dziś, a przejść przez nią można również kierując się mapą do przystanku nr 10 "Zamek" i zatrzymując się tuż przed zamkiem. Serdecznie zapraszamy!


10 -  ZŌMEK

10 - Zamek Frysztat jako siedziba władców śląskich, przedstawicieli królów czeskich. Od lewej: Lottyhaus, brama, skrzydło książęce, fraucimor księżnej, skrzydło wejściowe i kuchenne
10 - Zamek Frysztat jako siedziba władców śląskich, przedstawicieli królów czeskich. Od lewej: Lottyhaus, brama, skrzydło książęce, fraucimor księżnej, skrzydło wejściowe i kuchenne

Witamy na królewskim dworze Frysztatu Jego Ekscelencji Namiestnika Śląskiego i Księcia Piasta X Kazimierza, Księcia Frysztatu i jego dynastii Piastów Śląskich w XV i XVI wieku

Dwór śląski księcia Fryderyka Kazimierza Piasta XIII we Frysztacie, XVI w
Dwór śląski księcia Fryderyka Kazimierza Piasta XIII we Frysztacie, XVI w

Etykieta dworska na zamku we Frysztacie

Usiądź na ławce przed zamkiem. Chociaż Zamek Myśliwski we Frysztacie rządził się wystawną etykietą dworską wprowadzoną tu w pierwszej połowie XV wieku przez Jej Miłość Księżną Śląską-Wdowę Eufemię II Piast, babkę Jego Miłości Wicekróla Śląska Kazimierza II Piast, wzorowaną na jagiellońskiej etykiecie dworskiej, nie oznacza to, że życie Jej Wysokości śląskich monarchów we Frysztacie nie było nudne. Jego Miłość Książę Śląski jako monarcha i najwyższy rangą czeski arystokrata i jego żona, Jej Miłość Księżna Śląska, monarcha i najwyższy rangą czeski arystokrata, byli ograniczeni zasadami etykiety dworskiej. Nakazywała im, ich przodkom i ich potomkom, co mogli lub musieli robić, a także zabraniała tego, co chcieliby robić. Jego Wysokość Książę Śląski cieszył się nieco większą swobodą. Często opuszczał Frysztat na polowania lub w podróże służbowe, ale musiał ogłaszać swój wyjazd i zawsze towarzyszył mu orszak rycerzy, urzędników i szlachty. Życie Jej Wysokości Księżnej Śląskiej ograniczało się jedynie do poruszania się po terenie zamku Frysztat, co najwyżej do spaceru po dziedzińcu zamkowym lub w ogrodzie zamkowym. Ale nigdy nie była sama. Zawsze towarzyszyły jej damy dworu, a w pobliżu znajdowała się również straż zamkowa. Kiedy Jej Wysokość Księżna Śląska chciała opuścić Frysztat, musiała oficjalnie poprosić swojego małżonka, jako Jego Wysokość Księcia Śląskiego, o pozwolenie na wyjazd i musiała uzasadnić swój wyjazd, na przykład legalną wizytą u rodziców w ich rezydencji i musiała ogłosić, jak długo będzie nieobecna we Frysztacie. Zgodnie z etykietą dworską, Ich Wysokości, małżonkowie książęcy, mogli cieszyć się prywatnością dopiero po wieczorach spędzonych z rodziną. Jednak w pałacu myśliwskim we Frysztacie zaznali życia w luksusie, które w XV wieku zostało dodatkowo rozwinięte przez Jej Wysokość Księżną Matkę Annę Piast, matkę Jego Wysokości Namiestnika Śląskiego Kazimierza II Piasta, który również wykorzystywał swój rodzinny Frysztat do ostentacyjnych wystąpień. W XVI wieku i tak już ostentacyjnym dworem królewskim Frysztatu kierował Jego Wysokość Książę Śląski Fryderyk Kazimierz Piast, prawnuk Jego Wysokości Namiestnika Śląskiego Kazimierza II Piasta. Powieść "KSIĄŻĘ Z FRYSTATU" opowiada o życiu na jego dworze, którą można znaleźć na tych stronach internetowych.

Śląski książęcy zamek myśliwski Frysztat
Śląski książęcy zamek myśliwski Frysztat
Dzień na zamku Frysztat rozpoczynał się dla dworu książęcego poranną mszą w kościele zamkowym
Dzień na zamku Frysztat rozpoczynał się dla dworu książęcego poranną mszą w kościele zamkowym
Przygotowanie stołów do porannej uczty, która odbywała się około godziny 9-10 rano
Przygotowanie stołów do porannej uczty, która odbywała się około godziny 9-10 rano
Po porannej uczcie książę często opuszczał Frysztat ze swoją szlachtą, udając się w podróż po Śląsku
Po porannej uczcie książę często opuszczał Frysztat ze swoją szlachtą, udając się w podróż po Śląsku
Książę śląski Bolesław Piast VIII
Książę śląski Bolesław Piast VIII

Obowiązki księcia

Zamek Frysztat służył przede wszystkim jako popularna, lecz tymczasowa rezydencja myśliwska książąt śląskich: Mieczysława III, Kazimierza I, Przemysła I, Bolesława I i Wacława III, z której korzystali głównie podczas polowań. Zamek Frysztat nie jest zbyt duży jak na stałą rezydencję śląskiego dworu książęcego, tacy jak Eufemia II, Bolesław II, Anna, Kazimierz II, Maria i Fryderyk Kazimierz, preferowali go ze względu na łagodny klimat i wygodne życie, dlatego osiedlali się tu na stałe wraz z dworem książęcym. Podczas swojej stałej rezydencji, myśliwski zamek Frysztat cieszył się najbardziej luksusowymi warunkami na Śląsku i dominował nad innymi rezydencjami śląskich władców. Jednak każdy dzień śląskich książąt na zamku Frysztat był niemal stereotypowy. Wstawali o świcie i po przynajmniej pewnej higienie szli do kościoła zamkowego na poranną mszę w towarzystwie dworzan i urzędników. Następnie rodzina książęca zbierała się w sali bankietowej, gdzie książę zasiadał przy stole z książętami, szlachtą i najwyższymi urzędnikami. Księżniczka, oddzielona od księcia przy drugim stole, zasiadała z księżniczkami i damami dworu. Po wspólnej modlitwie, gdy książę wydał rozkaz, paziowie zaczęli przynosić jedzenie do stołu. Spożywanie posiłków we własnej komnacie było tutaj zabronione i uważano to za rażącą zniewagę dla dworu książęcego Frysztatu. Po tym śniadaniu, które zawsze odbywało się około 9-10 rano, książę udawał się ze szlachtą na polowanie do okolicznych lasów lub ze swoją świtą odbywał krótszą lub kilkudniową podróż służbową po księstwie i oczywiście poświęcał się również rządzeniu tam. Na zamku we Frysztacie książę spotykał się ze śląską arystokracją, radnymi miejskimi i duchowieństwem, ale gościł tu również wielu królów i królowe. Okazjonalnie organizował turnieje rycerskie i dokonywał pasowania nowych rycerzy. Książę okazjonalnie dziękował również swoim najwierniejszym szlachcicom, dworzanom i urzędnikom, obdarowując ich domami, ziemiami czy awansami na wyższe stanowiska. Aby książę cieszył się popularnością i szacunkiem dworzan, często organizował na zamku bale i inne uroczystości. Wszystko to dobrze reprezentowało śląskiego księcia w jego frysztackiej rezydencji. W drugiej połowie XVI wieku książę wzbogacił zamek myśliwski we Frysztacie o cenne zbiory sztuki, a także wprowadził do zamkowych komnat klatki z egzotycznymi papugami. Zamek był naprawdę wystawny, a wisienką na torcie był karzeł, którego książę sprowadził do Frysztatu z Włoch. Krasnolud był jedynym na dworze książęcym, który potrafił zachowywać się bezczelnie, a nawet niegrzecznie, mógł zwracać się do książęcej pary w sposób poufały, a także mówić na głos rzeczy, o których wiedzieli wszyscy dworzanie, ale nikt nie odważyłby się ich wypowiedzieć. Krasnolud z zamku Frysztat był również szpiegiem i informatorem. Dzięki temu, że mógł swobodnie poruszać się po zamku, obserwował zachowanie dworzan, ich intrygi, spiski i podsłuchiwał ich rozmowy, o których donosił księciu i księżniczce. Pełnił jednak również rolę cheerleadera, więc zabawiał cały dwór książęcy Frysztatu swoimi komicznymi wybrykami.

Ulubionym obowiązkiem księcia było polowanie z dworem w okolicach zamku.
Ulubionym obowiązkiem księcia było polowanie z dworem w okolicach zamku.
Książę poświęcił się panowaniu na zamku. Od lewej: sala książęca z tronem, sala recepcyjna i sala bankietowa
Książę poświęcił się panowaniu na zamku. Od lewej: sala książęca z tronem, sala recepcyjna i sala bankietowa
Książę witał i gościł królewskie oraz inne oficjalne procesje w swojej rezydencji we Frysztacie
Książę witał i gościł królewskie oraz inne oficjalne procesje w swojej rezydencji we Frysztacie
Organizowanie turniejów rycerskich było kosztownym obowiązkiem dla księcia, ale dawała sobie z tym radę. Ludzie świetnie się przy tym bawili
Organizowanie turniejów rycerskich było kosztownym obowiązkiem dla księcia, ale dawała sobie z tym radę. Ludzie świetnie się przy tym bawili
Księżna śląska Maria Piastowa z Pernsteinu
Księżna śląska Maria Piastowa z Pernsteinu

Obowiązki Księżniczki

W ciągu dnia, gdy książę śląski wraz ze swoją szlachtą pełnił obowiązki monarcha lub polował w okolicznych lasach książęcych, śląskiej księżniczce towarzyszyły damy dworu. Bez nich księżniczka nie zrobiłaby ani kroku, ponieważ w ich towarzystwie prezentowała się doskonale. Damy dworu spędzały z księżniczką cały swój czas i razem zajmowały się również rękodziełem, na przykład haftowaniem koców, ozdabianiem przedmiotów, grą na instrumentach muzycznych, śpiewem i tańcem. Były to głównie damy ze śląskich rodzin arystokratycznych, ale dziewczęta z niższych warstw mieszczańskich również mogły się w ten sposób kształcić. Młode dziewczęta otrzymywały odpowiednie wykształcenie na zamku we Frysztacie. Poznawały historię rodu Piastów, uczyły się języków obcych, dobrych manier i etykiety dworskiej. Gdy dorastały, mogły poślubiać się w kręgach arystokratycznych z polecenia śląskiej księżniczki, ponieważ dziewczęta i kobiety służące na dworze książęcym Frysztatu jako damy dworu były uważane za porównywalne statusem do kobiet szlacheckiego pochodzenia. Jednakże nadrzędna i fundamentalna zasada czystości dotyczyła wszystkich dam dworu. Gdy tylko doniesiono, że jedna z dam dworu Frysztatu dopuściła się niemoralnego czynu, jej los był przesądzony. Została bezlitośnie wygnana z zamku, a co więcej, zyskała bardzo złą sławę jako prostytutka. Obowiązkiem śląskiej księżniczki było przewodzenie Frysztackiemu Fraucimorowi, reprezentowanie Księstwa Śląskiego i przede wszystkim zapewnienie mu następcy, aby zapewnić kontynuację dynastii na Śląsku. Córka księżna również mogła dziedziczyć, ale jeśli urodził się syn, to on miał pierwszeństwo w sukcesji. Zasada śląska głosiła, że ​​wszyscy synowie mieli prawo dziedziczyć. Rodzice książęcy nie mogli wychowywać swoich dzieci, ich rodzicielski obowiązek wypełniali wraz z narodzinami, a potomkami śląskiej pary książęcej opiekowali się wówczas guwernerzy na zamku. W przypadku księżniczek mógł to być wynajęty nauczyciel, a nawet damy dworu, w przypadku książąt – preceptor, którym zazwyczaj był emerytowany, starszy rycerz, który wcześniej służył śląskiemu księciu. Preceptor odpowiadał nie tylko za wychowanie książąt, ale także za ich edukację. Często jednak zdarzało się, że młodzi książęta i księżniczki wychowywali się w innych śląskich zamkach lub bezpośrednio na dworze cesarskim w Wiedniu. Potomkowie oczywiście spędzali czas ze swoimi książęcymi rodzicami jak rodzina, ale ich relacje były na poziomie książę – książę, a nie ojciec – syn. Tak formalnie się do siebie zwracali. Gdy dorośli, ich dalsze życie było całkowicie w rękach książęcych rodziców. Znajdowali im partnerów do małżeństwa głównie na innych dworach królewskich i często zdarzało się, że potomkowie zaręczali się ze swoim partnerem jeszcze jako dzieci lub bardzo wcześnie. Księżniczki śląskie cieszyły się zainteresowaniem, ponieważ pochodziły z dynastii monarchów, a to było bardzo pożądane w kręgach arystokratycznych. Jednak po ślubie młode księżniczki śląskie zazwyczaj nie spotykały już swoich rodziców. Jeśli w rodzinie było więcej książąt, mimo że wszyscy mieli prawo do dziedziczenia, rodzice wybierali jednego, którego korzystnie poślubiali, a on kontynuował dziedziczenie śląskiej dynastii królewskiej. Inni książęta mogli zostać wybrani do kariery duchownej pod warunkiem, że nigdy nie ożenią się i umrą bezdzietnie. W ten sposób potomkowie stali się jedynie pionkami na politycznej szachownicy swoich książęcych rodziców.

Księżniczce śląskiej przez cały dzień towarzyszyły damy dworu. Zajmowały się również robótkami ręcznymi w apartamencie księżnej
Księżniczce śląskiej przez cały dzień towarzyszyły damy dworu. Zajmowały się również robótkami ręcznymi w apartamencie księżnej
Obowiązkiem śląskiej księżnej było przechadzać się po dziedzińcu, gdzie prezentowała się znakomicie
Obowiązkiem śląskiej księżnej było przechadzać się po dziedzińcu, gdzie prezentowała się znakomicie
Jeśli książę chciał być popularny wśród dworzan, musiał często organizować bale
Jeśli książę chciał być popularny wśród dworzan, musiał często organizować bale
Książę i jego dwór zasiedli do wieczornej uczty około godziny 18:00-19:00. Nieobecność kogokolwiek była uważana za zniewagę i naruszenie dworskiej etykiety
Książę i jego dwór zasiedli do wieczornej uczty około godziny 18:00-19:00. Nieobecność kogokolwiek była uważana za zniewagę i naruszenie dworskiej etykiety
Rodzina księcia Fryderyka Kazimierza Piasta XIII we Frysztacie, XVI w
Rodzina księcia Fryderyka Kazimierza Piasta XIII we Frysztacie, XVI w

Wspólne chwile rodziny książęcej

Podobnie jak śląska księżniczka, śląski książę był stale otoczony przez rzeszę szlachty i urzędników na zamku myśliwskim we Frysztacie, którzy również musieli jeść, pić i prać swoje wystawne szaty. Wymagało to coraz większej liczby służby na zamku. Oprócz tego istniał zamkowy fraucimor, na którego czele stał hofmistre, a nadzór nad nim sprawowała śląska księżniczka. Księżniczka przywiązywała szczególną wagę do kuchni, ponieważ to ona stanowiła podstawę szanowanej etykiety dworu książęcego we Frysztacie. Pod koniec każdego dnia, około godziny 18:00, cała rodzina książęca i dwór zbierali się w sali bankietowej na wieczorną ucztę. Na zamku myśliwskim we Frysztacie posiłki serwowano tylko dwa razy dziennie, ale zawsze składały się z kilku dań i były wspaniale podane. Charakter serwowanych potraw różnił się w zależności od tego, czy były to posiłki poranne, czy wieczorne, codzienne, świąteczne czy wielkopostne. Podczas uczty toczyły się towarzyskie rozmowy, a obsługa donosiła coraz więcej jedzenia i napojów. Muzycy również dbali o miłą atmosferę, a jeśli byli obecni, żonglerzy zabawiali biesiadników. To, czego nie zjedzono, rozdawano jako jałmużnę ubogim z Frysztackiego Podzamcza. Po kolacji rodzina książęca spędzała czas razem, w zaciszu Małej Sali. Zawsze z utęsknieniem wyczekiwała tego czasu, który zarezerwowała tylko dla siebie. Grali w gry planszowe lub w piłkę, śpiewali i tańczyli razem, albo po prostu opowiadali o tym, co robili w ciągu dnia. Późnym wieczorem rodzina książęca kładła się spać w swoich komnatach. Książę i księżniczka mieszkali osobno. Książę miał swoje komnaty we wschodnim skrzydle zamku, księżniczka i jej dzieci miały swoje komnaty w sąsiedniej, centralnej części zamku, gdzie znajdował się również mały pokój dla guwernantki. Dworzanie i zarządca mieszkali w apartamentach na pierwszym piętrze Lottyhaus, podczas gdy służba spała w komnatach na parterze zamku. Kładli się spać ostatni i wstawali pierwsi.


Księżniczka śląska miała obowiązek nadzorowania funkcjonowania zamku
Księżniczka śląska miała obowiązek nadzorowania funkcjonowania zamku
Mistrz jazdy konnej i jego pomocnicy musieli wzorowo opiekować się ukochanymi końmi i psami myśliwskimi księcia
Mistrz jazdy konnej i jego pomocnicy musieli wzorowo opiekować się ukochanymi końmi i psami myśliwskimi księcia
W kuchni wciąż było dużo pracy i trzeba było nadzorować uzupełnianie zapasów żywności
W kuchni wciąż było dużo pracy i trzeba było nadzorować uzupełnianie zapasów żywności
Służący nie zatrzymali się na zamku. Położyli się spać jako ostatni i obudzili się jako pierwsi
Służący nie zatrzymali się na zamku. Położyli się spać jako ostatni i obudzili się jako pierwsi
Kiedy zamek Frysztat zasnął, zamkowi giermkowie patrolowali
Kiedy zamek Frysztat zasnął, zamkowi giermkowie patrolowali

Piastowie śląscy pozostali w swoim małym, ale popularnym zamku myśliwskim Frysztat aż do wymarcia w 1571 roku. Przez całe swoje istnienie byli władcami Śląska, najwyższą arystokracją w Królestwie Czeskim, jedyną panującą dynastią, a w razie nieobecności reprezentowali cesarza i króla Czech. Zanim rycerz Wacław pożegna się z Tobą, zatańczysz przed zamkiem renesansowy taniec, popularny w XVI wieku na tutejszym dworze zamkowym.

"Na tym podróż śladami historii śląskiego grodu Frysztat (nie) dobiega końca. Pokazałem wam zabytki architektoniczne, które pamiętają śląscy książęta, zapoznałem was z prawem historycznym, nauczyłem was muzyki, śpiewu i tańca, a także nauczyliście się czytać czesko-śląskim pismem. I być może udało mi się przenieść was w czasie do śląskiego średniowiecza, od XIII do XVI wieku, przynajmniej w ten sposób. Zobaczcie komnaty zamku Frysztat, jego bezpłatną Galerię Zamkową, Dom Zamkowy Lottyhaus i Galerię Narodową w dawnych stajniach zamkowych. Odwiedźcie również nasz piękny Park Zamkowy z uzdrowiskiem i otaczający go krajobraz, który był dworskim terenem łowieckim śląskiej arystokracji. Udostępnijcie naszą stronę w mediach społecznościowych i polećcie znajomym wizytę w śląskim grodzie książęcym Frysztat w Karwinie.

Dziękujemy za miłe towarzystwo :-)

Wasz Nadworny Preceptor, Rycerz Frysztacki, Wacław."


kōńiec - PARK ZŌMKOWO

W 1545 roku wnuk Kazimierza, książę śląski Wacław Adam Piast XII, na terenie Zamku Łowieckiego założył farmę jeleni

Książę śląski Wacław Adam Piast XII
Książę śląski Wacław Adam Piast XII

Starzejący się wicekról śląski Kazimierz Piast X przeżył wszystkich swoich krewnych. Na starość żyła tylko jego synowa, księżniczka Anna Hohenzollern, która była jednak w ciąży z niedawno zmarłym mężem, księciem Wacławem Piastem XI. W wieku 76 lat, tutaj, na zamku we Frysztacie, wicekról Kazimierz spisał testament, w którym wyznaczył swojego rocznego wnuka, księcia Wacława Adama, przyszłego Piasta XII, na następcę tronu. Zaręczył go również z równie młodą Marią, córką morawskiego magnata Jana IV Pernštejnskiego z Pardubic, właśnie tam, na zamku. W wieku 79 lat wicekról śląski Kazimierz Piast X zmarł i prawdopodobnie został pochowany tutaj, we Frysztacie. Młoda para pobrała się w Brnie w 1540 roku, a rok później narodził się im książę Fryderyk Kazimierz, przyszły Piast XIII. Zaraz po księciu przyszły na świat księżniczki Anna i Zofia. Jednak tylko Fryderyk Kazimierz i Anna dożyli wieku dorosłego. W 1545 roku książę śląski Wacław Adam założył rozległy park zamkowy w Lesie Louckim, aby hodować daniele, łosie, muflony i inną dziczyznę, której mięso dostarczano na książęcy stół. Książę był jednak bardzo okrutny. Upokorzył swoją żonę Marię przed dworzanami, która chodziła po zamku w starych i podartych ubraniach, bez towarzystwa dam dworu i bez służby, więc sama musiała wypracowywać swoje żądania. Książę zamknął Marię w jej komnacie, gdzie trzymał ją w więzieniu głodem i bił, aż księżna Maria zmarła chora i maltretowana w 1566 roku. Szantażował finansowo syna Fryderyka Kazimierza i nawet gdy rozpaczliwie błagał ojca o pomoc, ten odmawiał. Jednak w 1560 roku musiał oddać władzę nad zadłużonym księstwem księciu Fryderykowi. Kiedy książę Fryderyk Kazimierz zmarł przedwcześnie w Pardubicach w 1571 roku, Wacław nie zorganizował mu nawet królewskiego pogrzebu i nie przewiózł ciała syna z powrotem do Frysztatu, gdzie książę Fryderyk Kazimierz spocząłby obok żony Katarzyny i córki Katarzyny. Wacław trzymał w zamku swoją córkę, księżniczkę Annę, niezamężną i bezdzietną, co również ją bardzo upokorzyło, a księżniczka Anna również zmarła tutaj w 1564 roku w zapomnieniu. Książę Wacław Adama prawdopodobnie nawet nie przejmował się tymi sprawami. Żył rozpustnie, spędzał noce z kochankami i źle zarządzał księstwem śląskim, które wynajmował, aby móc pić i żyć w luksusie. Organizował wielkie uczty alkoholowe dla swojej szlachty, z którą również polował na terenach łowieckich zamku wokół Frysztatu. Książę i jego szlachta polowali konno, aż zwierzyna była całkowicie wyczerpana. Używał również swoich psów myśliwskich do polowań, które nękały zwierzynę, aż padła z wyczerpania, lub zajmował się sokolnictwem. Na zamku końmi i psami myśliwskimi opiekowali się nadworny straganiarz i nadworny myśliwy. Mieli oni swoje apartamenty w zamkowym Lottyhaus. Do sokolnictwa książę używał specjalnie tresowanych ptaków drapieżnych, zwłaszcza myszołowów, ale polował również na zwierzęta kopytne, zaganiając je na wyznaczony teren wraz ze swoją szlachtą, gdzie następnie zabijali zestresowaną zwierzynę.

Niesprawiedliwe byłoby jednak nie wspomnieć o tym, że starzejący się książę Wacław Adam odwiedzał i pocieszał dzieci cierpiące na dżumę, nawet ryzykując własne zdrowie. Książę zmarł na udar mózgu w 1579 roku.

Dziś teren łowiecki Zamku Książęcego Frysztat w Karwinie oferuje spokojny spacer. Rezerwat przyrody zamkowej został odrestaurowany w XIX wieku bezpośrednio pod zamkiem i istnieje do dziś. Jednak tylko dla przyjemności odwiedzających Park Zamkowy. W parku można również popływać łódką w pobliżu Wyspy Zamkowej lub usiąść przy Fontannie Muzycznej w Uzdrowisku Jodobromovy, założonym pod zamkiem w XIX wieku. Most Uzdrowiskowy nad Olzą Śląską to skrzyżowanie popularnych tras rowerowych, prowadzących wzdłuż rzeki przez tereny łowieckie zamku Frysztat. Więcej informacji o tej trasie można znaleźć na podstronie "Park".

P A R K   Z A M K O W Y   M Y Ś L I W S K I   A R Y S T O K R A C J I   Ś L Ą S K I E J,   R E Z Y D E N C J A   K S I Ą Ż Ę C A   F R Y S Z T A T